Skrajnie wycieńczony myszołów znaleziony pod Poznaniem. "Zaniepokoiło mnie to, że ptak przestał reagować na obecność człowieka"
Ptak nie został bez pomocy.
Surowa, mroźna zima jest szczególnie trudna dla zwierząt, w tym dużych ptaków drapieżnych, które mają problem ze zdobyciem pożywienia, gdy lód pokrywa ziemię i zbiorniki wodne. W pobliżu Ośrodka Edukacji Leśnej Łysy Młyn pojawił się skrajnie wycieńczony myszołów. Ptaka zauważył pracownik Nadleśnictwa Łopuchówko, Marcin Łaguna, którego niepokoiło jego zachowanie. Lokalni leśnicy udzielili mu pomocy.
"Zaniepokoiło mnie to, że ptak przestał reagować na obecność człowieka. To zawsze sygnał alarmowy. Wiedzieliśmy, że bez pomocy może nie przetrwać kolejnych mroźnych dni" - przekazał nam Marcin Łaguna. "Po krótkiej obserwacji podjęliśmy decyzję o odłowieniu ptaka i zapewnieniu mu specjalistycznej pomocy"- przekazuje.
Gmina Suchy Las nie współpracuje z ośrodkiem rehabilitującym dzikie zwierzęta, dlatego pomoc zorganizowano poza jej granicami. Myszołów trafił ostatecznie do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kościanie, gdzie zapewniono mu fachową opiekę.
"Ptak był silnie wycieńczony. To najchudszy myszołów jakiego mieliśmy w tym roku, ważył zaledwie 500g, ale na szczęście trafił do nas w odpowiednim momencie" - przekazała pracowniczka Ośrodka w Kościanie.
"Myszołów znajduje się obecnie pod specjalistyczną opieką lekarzy i rehabilitantów. Jeśli jego stan zdrowia pozwoli, po odzyskaniu sił zostanie wypuszczony na wolność, by wrócić do swojego naturalnego środowiska. Pomocy myszołowowi udzielił podleśniczy Marcin - osoba nieprzypadkowa, bo na co dzień pasjonująca się ornitologią. W szczególności zajmują go ptaki śpiewające i ich głosy, ale jak na swojej drodze spotka poszkodowanego drapieżnika też nie odmówi mu pomocy"- informuje Ada Bończyk z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu.
"Zimą dzikie zwierzęta są szczególnie narażone na trudne warunki. Warto reagować, gdy widzimy niepokojące zachowanie" - apelują pracownicy nadleśnictwa.
"Pamiętajmy jednak, że w takich sytuacjach zawsze obowiązuje zasada: "przede wszystkim nie szkodzić". Zanim zdecydujemy się na zabranie dzikiego ptaka, warto spokojnie ocenić sytuację i upewnić się, czy pomoc jest rzeczywiście konieczna. Pochopne działanie może przynieść więcej szkody niż pożytku. Pomocy dzikim zwierzętom udzielają ośrodki rehabilitacji zwierząt. Aktualny wykaz ośrodków znajduje się na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska"- dodaje Ada Bończyk.

