Dla żartu zadzwonił na komendę z informacją, że w budynku jest bomba. Grozi mu 8 lat więzienia
Sytuacja z powiatu śremskiego.
Około 1:30 w nocy z czwartku na piątek do policjantów ze Śremu zadzwonił mężczyzna z informacją, że na terenie komendy podłożony jest ładunek wybuchowy. - Każda tego typu informacja traktowana jest przez policję z największą powagą. Priorytetem w takich sytuacjach zawsze jest życie i zdrowie ludzi, dlatego natychmiast podjęto czynności, które zmierzały do zapewnienia bezpieczeństwa osobom znajdującym się w budynku komendy. Po przeprowadzeniu czynności weryfikujących status zgłoszenia jednoznacznie stwierdzono, że nie ma zagrożenia - podaje śremska policja.
Policjanci szybko ustalili, kto stoi za wywołaniem fałszywego alarmu. To 35-letni mężczyzna. Natychmiast go zatrzymano. - Policjanci zabezpieczyli także telefon komórkowy, z którego wykonano połączenie - stanowi on dowód w sprawie. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty z artykułu 224a Kodeksu Karnego, który penalizuje wywołanie fałszywego alarmu w stosunku do instytucji publicznej, organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia - dodaje.
Za wywołanie fałszywego alarmu grozi do 8 lat więzienia. Przypominamy: takie żarty to beznadziejny pomysł. Dlaczego? Każdy fałszywy alarm angażuje służby, które w tym samym czasie mogłyby nieść pomoc komuś, kto rzeczywiście jej potrzebuje.

