Ubierał się w lekarski kitel i okradał pracowników oraz pacjentów poznańskiego szpitala
Na sumieniu ma jednak więcej.
Na przełomie 2025 i 2026 roku na Starym Mieście w Poznaniu doszło do serii kradzieży i włamań. Złodziej grasował w lokalach usługowych, gastronomicznych, hotelach i w szpitalu. Okazało się, że wszystkie te przestępstwa były dziełem jednego człowieka - 45-latka. - Działał bez skrupułów - kradł z otwartych pomieszczeń socjalnych i gospodarczych, sal szpitalnych oraz szafek należących do personelu i pacjentów - podaje poznańska policja.
W przypadku kradzieży w szpitalu mężczyzna wpadł na oryginalny pomysł. Ukradł biały kitel i, podszywając się pod lekarza, swobodnie przemieszczał się po budynku. - Jego celem były pozostawione bez nadzoru przedmioty: telefony komórkowe, portfele z gotówką i dokumentami, karty płatnicze, ładowarki, słuchawki, walizki. Przy użyciu skradzionych kart bankomatowych płacił w sklepach i na stacjach benzynowych - dodaje.
W pralni przy ulicy Gołębiej dokonał kradzieży sprzętu budowlanego, elektronarzędzi i odkurzacza. Na ulicy Półwiejskiej okradł natomiast śpiącego mężczyznę z zegarka. Na koncie ma też znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej pielęgniarki.
45-letni mieszkaniec powiatu międzychodzkiego został zatrzymany 27 stycznia. Odzyskano część skradzionego mienia. - Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie aż 14 zarzutów, obejmujących kradzieże, włamania, groźby, naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważenie funkcjonariusza publicznego. Działał w warunkach recydywy.
Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu. Grozi mu do 15 lat więzienia.

