Reklama

Miasto chwali się świetnym funkcjonowaniem Gratowisk, mieszkaniec ma inne zdanie

fot. ZZO Poznań
fot. ZZO Poznań

Do naszej redakcji trafił mail w tej sprawie.

- Zwracam się z prośbą o zainteresowanie się tematem Gratowisk w Poznaniu. Od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że te punkty są w naszym mieście tylko po to, aby nazywało się, że są. Średnio co 4-5 miesięcy jadę na Gratowisko na Dębcu z różnymi śmieciami, które uzbierały się w domu przez ten czas. Zwykle są to baterie, jakaś odzież czy elektrośmieci. Od około 1,5 roku każdy mój wyjazd na Gratowisko kończy się tym, że część śmieci wraca ze mną do domu, bo pracownicy informują mnie, że są to śmieci nieregulaminowe - wyjaśnia Czytelnik. - Niestety, na tym rozmowa się zwykle kończy. Na moje pytanie, co mam z tym zrobić, otrzymuję wzruszenie ramionami. W związku z tym moje pytanie brzmi: po co właściwie są te Gratowiska, skoro niektóre śmieci domowe nie są przyjmowane i mieszkańcy są pozostawiani sami sobie? Czy naprawdę chodzi o to, żeby znów wszystkie śmieci trafiały do zmieszanych lub do lasu? Dziś nie przyjęto ode mnie choinki, ostatnio kawałka styropianu, wcześniej starego fotela. To naprawdę nie były śmieci przemysłowe. Mam coraz mniejszą ochotę na segregację i wywożenie śmieci na Gratowisko. Jak tak dalej pójdzie, to wszystko będzie trafiało do śmieci zmieszanych, a chyba nie o to chodzi w tej całej polityce śmieciowej. Jeśli ludzie mają segregować śmieci i dostarczać je do takich punktów jak Gratowisko, to powinni tam otrzymać pomoc. Jeśli czegoś Gratowisko nie może przyjąć, to przynajmniej pracownicy powinni poinformować, jak można się pozbyć danego typu śmieci. Moje ostatnie doświadczenia pokazują, że mieszkańcy mają tylko rzucane kłody pod nogi - dodaje.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Urząd Miasta Poznania oferuje 4-miesięczne płatne staże. Zdobądź doświadczenie - Aplikuj do 15 lutego!
REKLAMA

Zapytaliśmy w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów o rzekome problemy z oddawaniem śmieci na Gratowiskach. - Zakład Zagospodarowania Odpadów w Poznaniu prowadzi Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych w oparciu o zapisy "Regulaminu Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych dla właścicieli nieruchomości z terenu Miasta Poznania" utworzonego przez Urząd Miasta Poznania, Wydział Gospodarki Komunalnej, który określa zasady i rodzaje odpadów przyjmowanych do punktów. Regulamin obiektów dostępny jest na stronie internetowej Spółki oraz Urzędu Miasta Poznania - wyjaśnia Michalina Magdziarz z ZZO.

Sprawdziliśmy. W regulaminie zapisano, że na Gratowisko można oddać m.in. meble, a więc chociażby fotel wskazany przez naszego Czytelnika. Nie są przyjmowane np. fotele samochodowe. Można tam też oddać choinkę, o której pisał nasz Czytelnik. W informacji opublikowanej przez miasto na miejskiej stronie internetowej można było znaleźć stwierdzenie, że całą choinkę można zawieźć na Gratowisko. W regulaminie natomiast zapisano, że drzewko... musi być rozdrobnione.

Tymczasem miasto chwali się, że Gratowiska funkcjonują doskonale. W ubiegłym roku mieszkańcy oddali do tych punktów ponad 13 tysięcy ton odpadów. - PSZOK to miejsce, gdzie mieszkańcy Poznania mogą bezpłatnie oddawać odpady komunalne (w ramach opłaty za śmieci). Muszą tylko być one posegregowane. Na Gratowiska przywozić można także tzw. odpady problemowe, których nie wolno wyrzucać do zwykłego śmietnika (np. meble, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, baterie i akumulatory, odpady budowlane, przeterminowane leki, odzież i tekstylia oraz wiele innych) - czytamy w komunikacie.

Najwięcej śmieci oddano na PSZOK na terenie Morasko - ponad 5 tysięcy ton. Gratowozy zebrały i zawiozły na Gratowiska 46 ton. Interwencyjnie Zakład Zagospodarowania Odpadów w Poznaniu odebrał i dostarczył do PSZOK 31 ton śmieci.

- Jeżeli chodzi o rodzaj oddanych przez mieszkańców odpadów, najwięcej (pod względem wagowym) było tych wielkogabarytowych - aż ponad 5,5 tys. ton. To śmieci, które ze względu na duże rozmiary lub wagę nie mieszczą się w standardowych pojemnikach, np. meble, materace, rowery, dywany itp. Są one zabierane sprzed posesji bezpłatnie w wyznaczonych terminach w ramach odbioru tzw. odpadów wystawkowych. Zamiast czekać na określony dzień, można jednak zawieźć je do najbliższego PSZOK-u - wyjaśnia miasto. - Dużo, bo ponad 3,1 tys. ton, było także pozostałości po rozbiórkach i remontach, m.in. gruzu. Na Gratowiska sporo - ponad 1,8 tys. ton - dostarczono także odpadów biodegradowalnych (to organiczne resztki pochodzenia roślinnego, które ulegają naturalnemu rozkładowi). Dzięki temu, że w Poznaniu znajduje się Biokompostownia, zostaną one przerobione na energię elektryczną i cieplną oraz wysokiej jakości kompost.

- Co jeszcze Poznaniacy i Poznanianki często przywożą do PSZOK-ów? W 2025 r. były to: zużyte urządzenia elektryczne i elektroniczne (ok. 750 ton), stare opony (395 t), odzież i tekstylia (383 t), opakowania z papieru i tektury (307 t), tworzywa sztuczne - plastik czy styropianu (ponad 240 t) oraz szkło (223 t), a także farby, tusze i kleje (161 t) czy metale (120 t).

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

To ma być bardzo zimna noc. Temperatura spadnie nawet do -20 stopni Celsjusza
-11℃
-16℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
23.80 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro