Ciężarówka "zmiotła" podpoznańską kwiaciarnię z powierzchni. Sąsiedzi założyli zbiórkę
Dokładnie tydzień temu mieliśmy w Poznaniu i okolicy do czynienia z najgorszą gołoledzią ostatnich lat.
W wyniku opadów marznącego deszczu jezdnie i chodniki były śliskie, co doprowadziło do wielu wypadków i kolizji. Jeden z nich wydarzył się w podpoznańskim Zalasewie. Tam pojazd ciężarowy wjechał w budynek kwiaciarni na ulicy Kórnickiej. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale budynek został doszczętnie zniszczony.
Właścicielka kwiaciarni nie ukrywała, że widok zdewastowanego budynku złamał jej serce, ale natychmiast zapowiadała, że wróci do działalności, gdy tylko będzie to możliwe. W związku ze zbliżającymi się Walentynkami oferuje dowóz kwiatów pod wskazany adres. Z pomocą przyszli też jej sąsiedzi.
- Dzień wcześniej do wieczora Weronika wspierała WOŚP jako wolontariuszka. Zawsze chętnie angażuje się w pomoc innym, wspierając bonami, tworząc ścianki balonowe czy przekazując gotowe produkty na licytację. Bezinteresownie. Wracając w niedzielę do domu, nie sądziła, że rano zostanie pozbawiona swojego ukochanego miejsca. Teraz czas pomóc jej. Zbiórka powstała z inicjatywy klientów, znajomych i ludzi dobrego serca. Nie zmuszamy nikogo do wpłaty. Nie jest to obowiązkowe, ale z pewnością pozwoli jej działać dalej. Pozwoli uregulować aktualne oraz nadchodzące płatności, a także odkupienie części towaru - czytamy na stronie zbiórki.
Jak podkreślono, na Walentynki właścicielka kwiaciarni kupiła mnóstwo towaru, który został zniszczony przez ciężarówkę. - Nie komentujmy, że OC powinno pokryć straty. Powinno, ale czy pokryje? I kiedy to otrzyma? Dajmy jej działać dalej, niech nadal z uśmiechem robi swoje. Aktualnie działa w domu i dowozi zamówienia. Nie poddaje się, pokazując jak bardzo ważne jest dla niej to, co zaczęła.
Pomóc można TUTAJ.

