Region. Ukradła z kościoła ewangeliarz i go spaliła. "Swoje działanie tłumaczyła negatywnymi odczuciami wobec księgi"
Nietypowa sprawa z Nowego Tomyśla.
W połowie stycznia policjanci z Nowego Tomyśla zostali poinformowani, że w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa doszło do kradzieży. Złodziej ukradł ewangeliarz. Monitoring zarejestrował kobietę, która zabrała księgę liturgiczną ze świątyni. Zdjęcia poszukiwanej opublikowano w mediach społecznościowych. - Kluczowe okazały się informacje przekazane przez mieszkańców miasta, dzięki którym policjanci ustalili tożsamość sprawczyni. Była nią 41-letnia obywatelka Ukrainy, mieszkanka powiatu nowotomyskiego - wyjaśnia podkomisarz Barbara Sobieszek z nowotomyskiej policji.
Szybko okazało się, że księga po kradzieży została spalona. - Kobieta tłumaczyła swoje działanie negatywnymi odczuciami wobec księgi. Wierzy w Boga po swojemu i nie ma uprzedzeń religijnych. Jak podkreślają policjanci, osobiste przekonania czy odczucia - niezależnie od ich charakteru - nie usprawiedliwiają kradzieży ani zniszczenia mienia. Spalony ewangeliarz był wyceniony na blisko 2000 złotych - dodaje.
41-latkę zatrzymano w jej miejscu zamieszkania. Nie okazała skruchy, grozi jej do 5 lat więzienia.



Najpopularniejsze komentarze