Wjechał autem w grupę osób w podpoznańskiej miejscowości. "Oskarżony w sposób świadomy i celowy najeżdżał na tych ludzi"
Jest wyrok.
Sytuacja miała miejsce 8 marca 2024 roku w podpoznańskiej miejscowości Pecna, gdzie zebrała się grupa znajomych. Jak wówczas informowali policjanci, nic nie wskazywało na to, że może dojść do tragedii. W pewnym momencie, bez żadnego ostrzeżenia, 29-letni wówczas mężczyzna, który również uczestniczył w spotkaniu, wsiadł do swojego samochodu marki Audi. Z impetem wjechał w grupę stojących ludzi.
"Zamiast zatrzymać się i udzielić pomocy ofiarom, sprawca zawrócił. Zwiększając prędkość ponownie próbował rozjechać tych, którzy desperacko usiłowali uciec. Spowodował obrażenia łącznie u pięciu z nich. Potem uciekł z miejsca tego wydarzenia. Cała sytuacja została zarejestrowana przez kamery monitoringu" - informował zaraz po zdarzeniu mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Mężczyzna już wcześniej był znany funkcjonariuszom.
Zatrzymanemu został postawiony między innymi zarzut usiłowania zabójstwa. Jak informuje Radio Poznań, dziś Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmienił wcześniejszy wyrok wobec Klaudiusza M., wymierzając mu karę nie 12 a 11 lat pozbawienia wolności. Kara została złagodzona, ponieważ Sąd Apelacyjny uniewinnił mężczyznę od części zarzutów, dotyczących kierowania gróźb karalnych oraz kradzieży telefonu.
"Oskarżony na sklepowym placu jechał z bardzo dużą prędkością" - mówił cytowany przez dziennikarzy sędzia Grzegorz Nowak. "Zdarzenie miało przebieg bardzo dynamiczny, niebezpieczny. Całe szczęście nie zakończyło się to zdarzenie większą tragedią, większymi obrażeniami czy też nawet śmiercią którejś z osób. Sposób użycia tego pojazdu był nad wyraz niebezpieczny, ewidentnie oskarżony w sposób świadomy i celowy najeżdżał na tych ludzi"- dodał.
Wyrok jest prawomocny.

