Reklama

Choroba bezlitośnie odbiera mu sprawność. Sytuacja jest dramatyczna. "Pani syn umrze. Nie ma ratunku"

fot. siepomaga.pl
fot. siepomaga.pl

9-letni Nikodem Witczak z miejscowości Lotyń (woj. wielkopolskie) walczy z dystrofia mięśniowa Duchenne'a.

Nikodem jest jednym z najstarszych chłopców z tą chorobą. Przez pierwsze lata życia rozwijał się prawidłowo, w odpowiednim wieku zaczął siadać i chodzić, nic nie wskazywało na śmiertelną chorobę. Dopiero, gdy Nikodem poszedł do I klasy, nauczycielka zauważyła, że odstaje od rówieśników. Upadał, gdy miał zrobić "pajacyki". Bardzo szybko męczył się podczas biegania. Najpierw podejrzewano u chłopca autyzm. Jego mama jeździła z synem od specjalisty, do specjalisty, aż w końcu usłyszała od lekarza słowa: "Pani syn umrze. Nie ma ratunku". Okazało się, że Nikodem cierpi na dystrofię mięśniową. To choroba, na którą cierpią tylko chłopcy. Powoduje stopniowy zanik mięśni, prowadząc do śmierci. Najpierw umierają mięśnie, odpowiedzialne za ruch, a potem te, od których zależy przełykanie, mówienie, oddychanie... W ostatnim etapie przykuci do łóżka, oddychający za pomocą respiratora, mogą już tylko czekać na najgorsze...

- Te słowa rozdarły mnie od środka. Stałam sparaliżowana. Jak matka ma przyjąć do wiadomości, że jej dziecku odmierzono czas? Jak wrócić do domu i spojrzeć synkowi w oczy, wiedząc, że choroba ma mu odebrać życie? - mama Nikodema nie poddała się i mimo wszystko walczy o życie syna.

Mama 9-latka wierzy, że szansą dla syna jest terapia genowa - DMD do niedawna było chorobą nieuleczalną. Obecnie to się zmienia, pojawia się coraz więcej metod leczenia, by spowolnić postęp tej strasznej choroby. Ogromną szansą jest terapia genowa. Dostarcza organizmowi gen, odpowiedzialny za produkcję mikrodystrofiny, tym samym powstrzymując śmierć mięśni. To szansa na życie.

Rodzice Nikodema skontaktowali się ze szpitalem w Dubaju, w którym terapię przeszło już dwóch chłopców z Polski.

- Nikodem może być kolejny! Niestety, mamy bardzo mało czasu. Mniej niż inni. Kiedy dowiedzieliśmy się, że Nikodem jest chory, miał 8 lat. To naprawdę bardzo późno. Terapię można podać tylko wtedy, kiedy chłopiec jeszcze chodzi samodzielnie. Nikodem już ma ogromny problem z wejściem po schodach. Gdy usiądzie, nie jest w stanie sam wstać. Nie podniesie nóżki, żeby ominąć zaspę czy wejść na chodnik. Choroba atakuje też rączki, pojawiły się przykurcze. Postępuje bardzo agresywnie - wyjaśnia mama Nikodema.

Terapia genowa jest bardzo kosztowna, dlatego rodzina Nikodema założyła zbiórkę na leczenie syna. Tutaj można wesprzeć zbiórkę.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Ostrzeżenie meteo dla dużej części Wielkopolski
10℃
-1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
8 km
Stan powietrza
PM2.5
46.50 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro