13-latek uratował babcię przed zagrożeniem pożarowym. Wszystko dzięki temu, że lubi grać na komputerze do późna
W minioną sobotę o mały włos doszłoby do tragedii w miejscowości Grabów nad Prosną (woj. wielkopolskie, powiat ostrzeszowski).
Tuż przed północą służby zostały powiadomione o pożarze w jednym z domów w wyżej wymienionej miejscowości. Portal ostrow24.tv dotarł do informacji, z których wynika, że 13-latek przebywał podczas weekendu u babci. Grał do późna na komputerze, gdy poczuł niepokojący zapach, coś w rodzaju spalenizny. Chłopak wyszedł na korytarz, gdzie zauważył dym wydobywający się z kotłowni. Wyszedł z domu przez okno i pobiegł do sąsiadów prosić o pomoc i wezwanie służb.
W tym czasie jego babcia również bezpiecznie opuściła dom. Chłopak wrócił na posesję i czekał na służby.
- Policjanci ustalili, że w budynku zamontowana była czujka dymu, jednak znajdowała się ona w pomieszczeniu oddalonym od kotłowni, z której wydobywał się dym. Dlaczego urządzenie nie zadziałało w porę, trudno jednoznacznie stwierdzić. Zdarzenie to pokazuje jednak, jak ważne jest nie tylko posiadanie czujników dymu i czadu, ale także ich właściwe rozmieszczenie oraz regularne sprawdzanie sprawności i stanu baterii - informuje ostrow24.tv

