Region. Najpierw ukradł "odśnieżarkę", a następnie pojechał nią do rodziny robić awanturę
To jego trzecie spotkanie z policjantami w ciągu 1,5 miesiąca.
W ubiegłym tygodniu policjanci z Piły dostali wezwanie z osiedla Motylewo. - Z relacji świadków wynikało, że 29-letni mężczyzna miał ubliżać i grozić bliskim, a także demolować dom i taras, po czym oddalił się z miejsca - podaje mł. asp. Wojciech Zeszot z policji w Pile.
Na miejsce skierowano kilka patroli, które rozpoczęły poszukiwania agresywnego mężczyzny. Na jednej z ulic go rozpoznano i zatrzymano. W kieszeni 29-latka znaleziono kluczyki do "odśnieżarki" wartej 25 tysięcy złotych, zaparkowanej w pobliżu. - Funkcjonariusze potwierdzili, że 29-latek przed awanturą ukradł go z parkingu w Pile i przyjechał nim do Motylewa.
Był to już trzeci wybryk 29-latka od początku grudnia. Właśnie w ubiegłym miesiącu mężczyznę zatrzymano za prowadzenie auta pod wpływem narkotyków. Miał przy sobie wówczas marihuanę. 6 stycznia natomiast wszczął awanturę w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu. Groził interweniującym policjantom, naruszył ich nietykalność cielesną i miał przy sobie narkotyki.
Tym razem postawiono mu dwa kolejne zarzuty - zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz kierowania gróźb karalnych do członków rodziny. - Część z przestępstw mężczyzna popełnił w warunkach recydywy, przez co wymiar kary został zwiększony. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet 7,5 roku pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Pile przychylił się do prokuratorskiego wniosku i zastosował wobec 29-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.


