Gdy policjanci zapukali do drzwi domu w regionie, zgasło światło. Weszli siłowo
Poszukiwanego mężczyznę znaleziono za kanapą, na której siedzieli domownicy.
Kilka dni temu policjanci Wydziału Prewencji KPP w Wolsztynie oraz Posterunku Policji w Siedlcu podjęli działania mające na celu zatrzymanie mieszkańca Wolsztyna poszukiwanego do odbycia zastępczej kary pozbawienia wolności.
"Mundurowi przez pewien czas obserwowali posesję i dom, w którym zamieszkiwał mężczyzna, ustalając w ten sposób, że poszukiwany fizycznie tam przebywa. Kiedy zapukali do drzwi domu, wzywając go do ich otwarcia, niespodziewanie zgasło światło, co miało sugerować, że wewnątrz nie ma nikogo. Ponieważ kolejne wezwania do otwarcia drzwi nie przynosiły rezultatu, zapadła decyzja o siłowym wejściu do budynku. Po wyważeniu drzwi policjanci rozpoczęli przeszukiwanie kolejnych pomieszczeń. W efekcie, w jednym z nich za kanapą, na której siedzieli domownicy, odszukali chowającego się tam mężczyznę. Został on zatrzymany i doprowadzony do wolsztyńskiej jednostki policji" - relacjonuje asp. sztab. Wojciech Adamczyk, oficer prasowy policji w Wolsztynie.
"Bardzo szybko okazało się, że poszukiwania wynikające z ciążącej na nim kary nie były jedynym przyczynkiem do podjętych przez policjantów działań. Mężczyznę od kilku miesięcy obowiązywał bowiem sądowy zakaz zbliżania się i kontaktowania się z sąsiadem, wobec którego wypowiadał groźby karalne. Ta sytuacja, jak ustalono, powtórzyła się również w dniu policyjnej interwencji, a poszkodowany złożył w tej sprawie stosowne zawiadomienie. W tych okolicznościach poszukiwany mężczyzna po raz kolejny uzyskał status osoby podejrzewanej o popełnienie przestępstwa" - dodaje.
Mężczyzna już następnego dnia został osadzony w Areszcie Śledczym, gdzie odbędzie karę pozbawienia wolności za przestępstwo, w związku z którym był poszukiwany. Wkrótce usłyszy także zarzut kierowania gróźb karalnych, za który grozić może nawet trzyletni pobyt w więzieniu.

