W pożarze zginęła kobieta i jej 11-letni syn. Przyczyną tragedii mogła być zabawka
Są ustalenia biegłego z zakresu pożarnictwa.
Szef Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, Janusz Walczak, poinformował w rozmowie z Radiem Poznań, że zakończono już czynności zmierzające do ustalenia przyczyny pożaru. "W ramach prowadzonych czynności przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia. Uczestniczył w nich biegły z zakresu pożarnictwa. Z czynności sporządzony został protokół. W jego treści wskazano, odwołując się do stanowiska biegłego jako prawdopodobną przyczynę przegrzanie baterii w zabawce"- przekazał.
"Nie sposób na tym etapie postępowania w sposób kategoryczny uznać, że podana przyczyna pożaru nie ulegnie zmianie" - podkreślił prokurator.
Przypomnijmy, że pożar wybuchł w piątek przed godziną 15. W budynku przebywała pięcioosobowa rodzina. Rodzice zdołali wynieść dwoje młodszych dzieci - roczne i czteroletnie. Na poddaszu znajdował się 11-letni niepełnosprawny chłopiec, a na ratunek ruszyła jego matka. W tym czasie ogień gwałtownie się rozprzestrzenił. Kobieta i dziecko zostali ewakuowani przez strażaków, którzy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Kobieta trafiła do szpitala, gdzie zmarła po kilkunastu godzinach, natomiast życia 11-latka nie udało się uratować.

