Mieszkanka naszego regionu chciała kupić Toyotę z Norwegii. Było już nawet zdjęcie na lawecie
Sprawą zajmuje się policja.
W grudniu 2025 roku 44-latka znalazła na portalu ogłoszeniowym ofertę sprzedaży Toyoty CHR znajdującej się w Norwegii. Po skontaktowaniu się ze sprzedającym okazało się, że ogłoszenie jest już nieaktualne. Tego samego dnia mężczyzna ponownie się odezwał, proponując inną Toyotę - o odmiennych parametrach, lecz odpowiadającą mieszkance Wrześni. Sprzedający zapewnił, że pojazd zostanie dostarczony do polskiego serwisu w celu szczegółowej weryfikacji, na co kobieta przystała.
"Już po kilku godzinach na pocztę elektroniczną przesłana została faktura za usługi logistyczne w wysokości 1683 euro, ponieważ był problem z transportem w okresie przedświątecznym i tylko na terenie Belgii znaleziony został chętny przewoźnik. Dla uwiarygodnienia transakcji oszuści nawet wysłali zdjęcie z gotowym umieszczonym pojazdem na lawecie" - informuje asp. Adam Wojciński, oficer prasowy policji we Wrześni.
"Niestety, z kolejnymi wiadomościami, które przychodziły do 44-latki, pojawiały się kolejne koszty, między innymi opłat celno-skarbowych. Ostatni przelew Wrześnianka wykonała na kwotę ponad 4 tysięcy euro. Na szczęście po zorientowaniu się, że to wszystko jest oszustwem, przelew udało się zablokować. Cała mistyfikacja wyszła na jaw po weryfikacji otrzymanych zdjęć, które zostały po prostu przerobione" - dodaje.
Na początku stycznia kobieta powiadomiła o sytuacji policję. Czynności w tej sprawie trwają.

