Krańcowa. Od 5 miesięcy nie mogą wrócić do swoich mieszkań po pożarze bloku. "Musimy płacić czynsz, choć mieszkamy u rodziny"
W tej sprawie napisała do nas Czytelniczka, której bliski ma mieszkanie w bloku przy Krańcowej 4b.
- Serdecznie proszę o zainteresowanie się problemami mieszkańców bloku stojącego przy ulicy Krańcowej 4B w Poznaniu. W połowie sierpnia zeszłego roku uległ spaleniu dach budynku. W konsekwencji zdarzenia eksmitowano mieszkańców i pozbawiono możliwości wchodzenia do mieszkań oraz codziennej opieki nad nimi, a przede wszystkim dostępu do pozostawionych rzeczy - wyjaśnia. - W obecnej chwili lokatorzy budynku przy ul. Krańcowej 4B są zobowiązani do płacenia czynszu, pomimo że mieszkają w wynajmowanych mieszkaniach, u rodzin itp. Ponadto zarządca nieruchomości podejmuje kolejne sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem uchwały, a związane z finansami, które są niezgodne z interesami mieszkańców. Uprzejmie proszę o interwencję w sprawie ponoszonych kosztów oraz weryfikację odmawiania wejść do mieszkań - dodaje.
Zarządcą bloku jest Polska Korporacja Nieruchomości, która przypomina, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wyłączył uszkodzony budynek z użytkowania. - Mając na uwadze trudną sytuację mieszkańców, administracja umożliwiała wejście do budynku pod nadzorem w miesiącach sierpniu, wrześniu, październiku oraz styczniu w celu zabrania najpotrzebniejszych rzeczy i zabezpieczenia mienia. Odbywały się również wejścia indywidualne, które miały na celu m.in. umożliwienie przeprowadzenia wizji przez rzeczoznawców reprezentujących towarzystwa ubezpieczeniowe. Wejścia do budynku nie były natomiast możliwe w trakcie prowadzenia prac związanych z zabezpieczeniem dachu, z uwagi na kwestie bezpieczeństwa - informuje nas Biuro Obsługi Klienta PKN.
We wrześniu zorganizowano zebranie wspólnoty mieszkaniowej. W trakcie omawiano m.in. sprawę obniżenia kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej. - Właściciele lokali postanowili wówczas utrzymać wysokość zaliczek na dotychczasowym poziomie, a decyzję w tej sprawie podjąć po otrzymaniu rocznego rozliczenia, które przygotowywane jest w I kwartale kolejnego roku. Mieszkańcy podczas zebrania zdecydowali również o pozostawieniu zaliczki na fundusz remontowy. Wynik finansowy za rok 2025 zostanie przedstawiony na zebraniu sprawozdawczym, podczas którego właściciele podejmą decyzję w sprawie ewentualnego rozdysponowania powstałej nadwyżki - dodaje.
Wspólnota rozwiązała umowę z firmą świadczącą usługi utrzymania porządku, ponieważ od sierpnia sprzątanie w bloku się nie odbywa. Nie odbywa się także serwis windy - i w tym przypadku jest to oszczędność dla wspólnoty. - Pozostałe wydatki związane z bieżącym utrzymaniem nieruchomości, w tym koszty obowiązkowych przeglądów technicznych, ubezpieczenia oraz innych usług niezbędnych do zachowania bezpieczeństwa budynku, wspólnota poniosła i nadal ponosi.
- Odnosząc się do kwestii uchwały, o której mowa w wiadomości, wyjaśniam, że została ona poddana pod głosowanie na wniosek kilku właścicieli lokali, o czym mieszkańcy zostali poinformowani w wiadomości, w której przekazane były karty do głosowania uchwały. To właściciele, jako członkowie wspólnoty, podejmują w drodze uchwały decyzje dotyczące ponoszonych kosztów oraz sposobu ich rozliczania. Na dzień dzisiejszy uchwała nie uzyskała wymaganej większości głosów - zaznacza PKN.
W bloku prowadzone są prace mające na celu przywrócenie go do użytku. Na jakim są etapie? - Zostały już wykonane prace związane z usunięciem elementów konstrukcyjnych oraz warstw izolacyjnych (m.in. wełny mineralnej), które uległy zniszczeniu w wyniku pożaru oraz akcji gaśniczej. Przygotowano pełną dokumentację techniczną niezbędną do realizacji prac odbudowy, obejmującą: projekt rozbiórki, ekspertyzę techniczną stanu budynku po pożarze oraz projekt odbudowy dachu wraz z niezbędną infrastrukturą. Dokumentacja została złożona w listopadzie ubiegłego roku do Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Poznania, a w dniu 8 stycznia wydano w tej sprawie stosowną decyzję administracyjną. Na nieruchomości przeprowadzono także rozbiórkę spalonej konstrukcji dachu oraz wykonano zabezpieczenie dachu, zapewniające jego stabilność oraz ochronę obiektu przed wpływem warunków atmosferycznych. Obecnie kontynuowane są prace związane z opracowaniem ekspertyz branżowych (m.in. w zakresie instalacji elektrycznych, gazowych, sanitarnych, wentylacyjnych), które nie mogły zostać dokończone wcześniej z uwagi na brak dostępu do ostatniej kondygnacji w strefie zniszczonego dachu.
Gdy zarządca otrzyma kompletną dokumentację techniczną, zlecone zostaną prace, by jak najszybciej przywrócić budynek do użytku.
Przypomnijmy, że do pożaru doszło 14 sierpnia. Policjanci już w sierpniu poinformowali, że jeden z mieszkańców miał na chwilę zostawić na włączonej kuchence patelnię z rozgrzanym olejem i wyjść z kuchni. Gdy wrócił, pomieszczenie było już objęte ogniem. Jeśli informacje o nieumyślnym doprowadzeniu do niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach zostaną potwierdzone, sprawcy grozi do 5 lat więzienia.

