Śmierć słonicy Kingi w poznańskim ZOO. Jest decyzja prokuratury
Śledztwa nie będzie.
Jak ustaliło Radio Poznań, prokuratura nie dopatrzyła się podstaw do wszczęcia postępowania w sprawie rzekomych nieprawidłowości w poznańskim zoo. Zawiadomienie złożyła radna PiS Ewa Jemielity, która nie zgadza się z taką decyzją i - jak przyznała - rozważa wniesienie zażalenia.
Przypomnijmy, że śmierć słonicy w poznańskim ZOO budziła sporo emocji. O wnikliwe zbadanie sytuacji apelowała między innymi radna PiS Ewa Jemielity, która sugerowała, że przyczyną śmierci Kingi mogły być zaniedbania.
"Przeprowadzona sekcja zwłok zwierzęcia wykazała, że Kinga zmagała się ze znacznym zwyrodnieniem stawów kolanowych. Stan musiał się pogarszać od co najmniej 5-6 lat" - wyjaśnia Remigiusz Koziński, kierownik Działu Nowego ZOO i Edukacji. "Zaobserwowano znaczne ubytki chrząstki stawowej, w następstwie doszło do zerwania więzadła krzyżowego w kolanie lewej kończyny. Słonie mają układ stabilizujący kończynę, umożliwiający im pozostawanie w pozycji stojącej bez używania mięśni - główną rolę pełnią tu kości i ścięgna. Zerwanie więzadeł było bezpośrednią przyczyną upadku. Uniemożliwiło też słonicy Kindze ponowne przyjęcie pozycji stojącej" - przyznał.

