Nieczynny od lat hotel w centrum Poznania straszy swoim wyglądem. Będzie kolejna kontrola
Chodzi o zabytkowy hotel Lech, który jest nieczynny od kilku lat.
Sprawą zajęła się Wielkopolska Telewizja Kablowa. Budynek nie cieszy się dobrą opinią wśród pytanych na ulicy Święty Marcin przechodniów. Twierdzą, że miejsce to odstrasza i psuje wizerunek centrum miasta. Obiekt ma powybijane szyby, a elewację pokrywa szpetne graffiti. Jak przekazał jeden z Widzów WTK, wieczorem do budynku mają wchodzić dzieci - wybijają szyby i wynoszą pozostałości. Poza tym wchodzą na dachy okolicznych budynków.
Dziennikarze dotarli do nagrań, które krążą w internecie. Widać na nich osoby, które spacerują po wnętrzach hotelu. O sprawę zapytali Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Poznaniu. "O tym dowiedziałem się przed chwileczką od pana redaktora. Wówczas podczas naszej kontroli również sprawdzimy zabezpieczenia tego obiektu. Ja dodam, bo to jest bardzo istotne szczególnie w tych warunkach pogodowych, ważne jest to, by obiekty opuszczone, nieużytkowane były zabezpieczone w taki sposób, żeby osoby postronne nie mogły do takiego obiektu się dostać" - komentuje przed kamerą Paweł Łukaszewski.
Jak ustalono, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego już dwa lata temu nakazał właścicielowi obiektu zadbanie o bezpieczeństwo wokół budynku oraz jego elewację. Wojewódzki Inspektor utrzymał decyzję, ale Wojewódzki Sąd Administracyjny ją uchylił. "Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylając tę decyzję nałożył obowiązek, żeby zająć się nie tylko tymi elementami dotyczącymi względów zewnętrznych, ale też sprawdzić, jaki jest stan obiektu w ogóle" - dodaje Łukaszewski.
Dlatego na początek lutego zapowiedziano kolejną kontrolę w towarzystwie właściciela budynku. Właściciel będzie musiał naprawić usterki wskazane przez inspektorów.
Hotel znajduje się w obszarze ochrony konserwatorskiej. Od 1910 roku działał przy skrzyżowaniu ulic Gwarnej i Święty Marcin. Został zamknięty w 2019 roku.


Najpopularniejsze komentarze