Łosie pod Poznaniem. Takie spotkania nie są już rzadkością
Warto uważać.
Sprawę opisuje Gazeta Mosińsko-Puszczykowska. Do redakcji w ostatnim czasie dotarło sporo sygnałów o obecności łosi. Zwierzęta były widziane nie tylko w lasach, ale również w pobliżu zabudowań oraz dróg w obrębie Mosiny i Puszczykowa.
Jak zaznaczono, łosie od dawna pojawiają się w tej części powiatu poznańskiego. Już w lutym 2024 roku Nadleśnictwo Konstantynowo informowało, że zwierzęta na stałe osiedliły się w okolicznych lasach. "Od początku 2022 roku obserwacje są regularne i pozwalają orientacyjnie określić teren, który upodobały sobie te zwierzęta. Widywane są na terenie leśnictw Grzybno, Brodniczka i Krajkowo" - informował wówczas w rozmowie z GMP Wojciech Fabisiak z Nadleśnictwa Konstantynowo.
Leśnicy zwracali uwagę, że nie są to pojedyncze, przypadkowe wizyty. Jak podkreślono na łamach GMP, spotykany w naszym regionie łoś euroazjatycki to największy gatunek z rodziny jeleniowatych w Polsce, osiągający masę przekraczającą 700 kilogramów. Choć zwierzęta te z reguły nie są agresywne, należy pamiętać, że to dzikie zwierzę i spotkanie z nim może być niebezpieczne. Zatem warto zachować ostrożność.
Warto też uważać za kierownicą. Zderzenie samochodu z tak dużym zwierzęciem może zakończyć się tragicznie. "Łoś na jezdni stanowi szczególne zagrożenie, ponieważ jego zachowanie jest trudne do przewidzenia - w przeciwieństwie do mniejszych zwierząt, często nie ucieka, potrafi zatrzymać się w miejscu lub poruszać się dalej w tym samym kierunku" - czytamy.

