O krok od tragedii w regionie. Mężczyzna "nie mógł poruszać się o własnych siłach"
Został przewieziony do szpitala.
Zimą policjanci kontrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie. Niskie temperatury stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia, dlatego funkcjonariusze szczególnie zwracają uwagę na osoby mogące potrzebować pomocy.
Kilka dni temu podczas kontroli jednego z pustostanów dzielnicowi odnaleźli mężczyznę, który był skrajnie wyczerpany i wychłodzony. "Nie mógł też poruszać się o własnych siłach. Z mężczyzną był utrudniony kontakt. W chwili, kiedy dotarli do niego policjanci, mężczyzna potrzebował już pomocy medycznej. Na miejsce natychmiast wezwane zostało pogotowie. Mężczyzna decyzją ratowników został przewieziony do szpitala" - relacjonuje podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy policji w Kaliszu.
"W okresie zimowym duże znaczenie ma reakcja mieszkańców. To często właśnie zgłoszenia od lokalnej społeczności pozwalają na szybkie udzielenie pomocy potrzebującym. Osoby narażone na wychłodzenie są kierowane do miejsc, w których mogą uzyskać pomoc, ciepły posiłek oraz schronienie na czas mrozów" - dodaje.
Przypominamy, że służby już od kilku dni apelują, byśmy nie byli obojętni i zgłaszali wszelkie podejrzenia, że czyjeś życie może być zagrożone. Szczególnie narażone na wychłodzenie są osoby w kryzysie bezdomności. Szybko zgłoszona interwencja pozwala służbom dotrzeć z pomocą w odpowiednim momencie.
W Poznaniu można kontaktować się ze strażą miejską - telefon: 986 lub dzwonić na numer alarmowy 112.

