Zabójstwo 26-latki w Poznaniu. Sprawcy grozi dożywocie
Jest akt oskarżenia w sprawie z ubiegłego roku.
W piątek, 11 lipca, w jednym z mieszkań przy ulicy Nad Potokiem doszło do zabójstwa. Ofiarą była 26-latka, a w związku ze sprawą zatrzymano jej 37-letniego byłego partnera. Sam zgłosił się na komisariat i przyznał, że zabił kobietę.
- Oskarżony i pokrzywdzona poznali się w 2022 roku. Z ich związku narodził się syn. Od 2024 roku do maja 2025 roku wspólnie zajmowali mieszkanie w Poznaniu, znajdujące się przy ul. Nad Potokiem. Jak ustalił prokurator z Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald, dochodziło wówczas do aktów przemocy wobec kobiety. Jarosław S. znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Podczas jednego z tych zdarzeń został on zatrzymany. Po przesłuchaniu w charakterze podejrzanego mężczyzna został oddany pod dozór policji. Podejrzany miał także zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej, za wyjątkiem spotkań z synem w obecności osób trzecich. Musiał także opuścić zajmowane mieszkanie - wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Pomimo środków zapobiegawczych kobieta zgodziła się na spotkanie 11 lipca. Mężczyzna miał jej przekazać alimenty. - Podczas spotkania w przychodni oboje uzgodnili, że po badaniu syna udadzą się do mieszkania przy ul. Nad Potokiem. Tam też doszło do szczególnie okrutnego zabójstwa kobiety. Oskarżony zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem, doprowadzając do rozległego krwotoku wewnętrznego skutkującego jej śmiercią - dodaje.
Jarosław G. przyznał się do popełnienia obu zarzucanych mu czynów. Zeznał, że zaplanował zabójstwo, bo miał zastrzeżenia do sposobu opieki sprawowanej przez pokrzywdzoną nad synem. Oskarżony cały czas jest w areszcie. Grozi mu dożywocie.


Najpopularniejsze komentarze