Reklama

"Wigilijna opowieść" o Zefirze z ostrowskiego schroniska zakończona przedświątecznym cudem. "Oczy nam się naprawdę pocą"

fot. Schronisko Ostrów FB
fot. Schronisko Ostrów FB

Historia niewidzącego psa Zefira z ostrowskiego schroniska wzruszyła tysiące internautów.

Schronisko dla zwierząt w Ostrowie Wielkopolskim z okazji zbliżających się świąt przygotowało niezwykłą sesję zdjęciową swoich podopiecznych i postanowiło nagłośnić ich historie w ramach "schroniskowej wigilijnej opowieści". Jako pierwszą opisano historię Zefira, który, jak się okazało, skradł serca internautów z całego kraju.

- Niewidomy, delikatny, zawsze jakby odrobinę wyciszony... a jednak w środku nosi coś, czego nie odebrała mu ani ciemność, ani samotność, niewiarygodnie łagodne serce. Kiedy zamykają się bramy i zapalają się świąteczne światełka w mieście, Zefir siada w swoim kojcu i unosi pyszczek do góry. Nie widzi migoczących lampek, nie widzi ludzi pędzących z prezentami... ale czuje. Czuje każdy krok opiekuna. Czuje każdy powiew zimnego wiatru. Czuje też, choć nie powinien musieć, że jego miejsce o tej porze roku nie jest w chłodnym kojcu. Jego miejsce jest tam, gdzie pachnie choinką, gdzie ktoś delikatnie przykrywa kocykiem i szepta: "Jesteś bezpieczny, Zefirku" - można przeczytać we wzruszającym poście.

- Na świątecznej sesji zdjęciowej wydarzyło się coś niezwykłego. Zefir stanął wyprostowany, w swoim eleganckim fraczku, jak najprawdziwszy bohater zimowej baśni. Nie widział choinki, ale poczuł jej ciepło. Nie widział prezentów, ale poczuł radość ludzi, którzy patrzyli na niego z czułością. I przez krótką chwilę wyglądał tak, jakby dokładnie wiedział, że robi zdjęcie do najważniejszej historii swojego życia, tej, która może doprowadzić go do domu. Zefir ma zaledwie 6 lat. To dopiero początek. A jednak życie postawiło mu pod nogi więcej nocy niż dni, więcej wiatru niż ramion, więcej ciszy niż szeptów miłości. A on, wciąż tak miękki, tak spokojny, tak dobry, każdego dnia czeka, aż ktoś go zauważy nie oczami, ale sercem.

Historia poruszyła m.in. posła Łukasza Litewkę, chyba najbardziej znanego w Polsce miłośnika zwierząt, który od lat niesie pomoc potrzebującym - nie tylko zwierzętom, ale też ludziom. Udostępnił u siebie post schroniska i zadziałała magia.

- Mówiłem, że jeszcze przed Wigilią będzie cud. "Panie Łukaszu! Zefir w sobotę jedzie do domku. Pani dzwoni do nas codziennie od dnia zobaczenia postu u Pana! W sobotę, jeśli podpiszemy już umowę adopcyjną, wyślę Panu zdjęcie, bo to dzięki Panu ta rodzina z Podkarpacia go dojrzała - przekazuje w czwartek poseł. - To ja, po waszych sugestiach, pozwolę sobie dołożyć świąteczny prezent dla nowego domu Zefira i jego przyszłości: jeśli jest taka potrzeba, a widzimy to wszyscy, opłacę operację oczu. Wesołych Świąt, Zefir - dodaje.

Wzruszenia nie kryją też pracownicy schroniska w Ostrowie. - Mówią, że w święta zdarzają się cuda... My właśnie jeden przeżywamy. I oczy nam się naprawdę pocą - piszą. - Zefir znalazł dom. W sobotę jedzie aż na Podkarpacie. Do swojego człowieka. Na zawsze. Zefirek miał mieć zaplanowaną operację oczu dopiero po świętach Bożego Narodzenia. Nie sądziliśmy, że odzew będzie aż tak ogromny. Nie sądziliśmy, że adopcja wydarzy się jeszcze przed świętami. A jednak. Pan Łukasz zdecydował się opłacić zabieg na oczy Zefira u weterynarza na Podkarpaciu, już na miejscu, żeby Zefir mógł rozpocząć nowe życie bez przeszkód. Dzięki temu Zefir spędzi święta w nowym domu. W cieple. W bezpieczeństwie. Z nadzieją. Płaczemy. Wszyscy. Ze wzruszenia, z wdzięczności, ze szczęścia... Z całego serca dziękujemy za udostępnienie, za decyzję, za wiarę w sens takich historii, za to, że ta opowieść wigilijna naprawdę zmieniła czyjeś życie. Zefir... to jest Twój cud.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Ostrzeżenie IMGW pierwszego stopnia dla części naszego regionu
-1℃
-5℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
54.90 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro