Prokuratura umarza śledztwo w sprawie poznańskiego księdza, który dopuścił się innej czynności seksualnej z małoletnią. Do niemoralnych czynów jednak doszło
Choć prawnie nic się nie stało, pod kątem moralnym to zupełnie inna sprawa.
Już w poniedziałek informowaliśmy na epoznan.pl o tym, że prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie księdza z osiedla Warszawskiego z uwagi na brak znamion przestępstwa. Przypomnijmy, że Tomasz B. nagle w czerwcu zrezygnował ze stanowiska proboszcza w parafii pod wezwaniem Chrystusa Odkupiciela. Policjanci prowadzili wówczas śledztwo w sprawie podejrzenia dopuszczenia się innej czynności seksualnej dorosłego mężczyzny z małoletnią. Śledztwo dotyczyło dwóch przestępstw: kontaktów seksualnych z małoletnimi poniżej 15. roku życia oraz doprowadzenia innej osoby do czynności seksualnych podstępem.
I choć prokuratura faktycznie umorzyła śledztwo, Gazeta Wyborcza dotarła do ustaleń w sprawie. Ksiądz miał poznać nastolatkę w 2023 roku, na zjeździe wspólnot młodzieżowych duszpasterstw parafialnych w Śremie. Miała wówczas ukończone 15 lat. Wtedy zaczęli się spotykać - kupował jej prezenty, zabierał na wycieczki. Do pierwszego pocałunku miało dojść na początku 2025 roku i to z woli księdza. Seksu nie było, ale leżeli na łóżku nago i się dotykali.
Ponieważ dziewczyna miała ukończone 15 lat, nie mogło być mowy o pedofilii. Co z doprowadzeniem innej osoby do czynności seksualnych podstępem lub wbrew jej woli? W tym przypadku nastolatka stwierdziła, że do kontaktów dochodziło dobrowolnie i czasem to ona była ich inicjatorką. Do złamania prawa więc także nie doszło.
Księdza czeka jednak postępowanie w Kościele. A zgodnie z prawem kanonicznym, nie tylko złamał celibat, ale też popełnił ciężkie przestępstwo - podejmował czyny seksualne wobec osoby poniżej 18. roku życia. Aktualnie ksiądz nie pełni funkcji duszpasterskich.



Najpopularniejsze komentarze