Wykorzystał pozycję w firmie, przelał na swoje i żony konto 320 tysięcy złotych. Pieniądze nie były jego. Wydał je między innymi na hazard
33-letni mieszkaniec Warszawy okradł spółkę, w której był prezesem. Został zatrzymany i doprowadzony do Komendy w Kępnie (woj. wielkopolskie).
Funkcjonariusze do walki z przestępczością gospodarczą, którzy pracowali nad tą sprawą, zebrali materiał dowodowy, na podstawie którego prokurator wydał nakaz doprowadzenia mężczyzny do Komendy Powiatowej Policji w Kępnie. W miniony czwartek policjanci Wydziału Prewencji KP Warszawa Bemowo dokonali zatrzymania 33-letniego mieszkańca Warszawy i doprowadzili do KPP w Kępnie.
- Ustalenia przeprowadzone przez policjantów potwierdziły, że zatrzymany, wykorzystując swoją pozycję w firmie i posiadane uprawnienia, z rachunku bankowego spółki przelał na własny rachunek bankowy pieniądze w kwocie blisko 290 tys. złotych oraz na rachunek swojej żony kwotę ponad 33 tys. złotych. Środki te 33-latek przeznaczył na hazard i bieżące utrzymanie. Łącznie straty oszacowano na kwotę ponad 320 tys. zł. Ponadto w stosunku do tej samej spółki 33-latek nie uregulował zlecenia transportowego za wystawioną fakturę na kwotę powyżej 12 tys. złotych na szkodę firmy transportowej w Kępnie - informuje mł. asp. Anita Wylęga z Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
33-latek został doprowadzony przez funkcjonariuszy do prokuratora, który przedstawił mu zarzut oszustwa oraz wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. W piątek sąd aresztował 33-latka na najbliższe trzy miesiące.


