Wielkopolska miejscowość ma nowego burmistrza. Poprzedniego zatrzymano za korupcję, ale odwołano z zupełnie innego powodu
Opalenica wybrała.
W niedzielę w Opalenicy mieszkańcy wybierali nowego burmistrza. Kandydatów było dwóch, i już wiadomo, że zdecydowane zwycięstwo odniósł Paweł Jakubowski, który uzyskał ponad 68% głosów mieszkańców. Frekwencja nie była zbyt wysoka - niespełna 40% uprawnionych mieszkańców poszło do urn.
Przypomnijmy, we wrześniu ubiegłego roku zatrzymano burmistrza Opalenicy, Tomasza S. Wraz z nim zatrzymano przedsiębiorcę z branży budowlanej. Burmistrz miał przyjąć 240 tysięcy złotych łapówki. Pieniądze wpływały do niego z tytułu wykonywania remontów w mieście przez firmę zatrzymanego przedsiębiorcy. Mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów. W tej sprawie zarzuty usłyszały cztery osoby. Od końca kwietnia S. jest na wolności - zastosowano wobec niego m.in. dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Mężczyzna cały czas był zawieszony w obowiązkach służbowych.
W lipcu miejscy radni wygasili mandat poprzedniego burmistrza, ale zarzuty korupcyjne nie mają z tym nic wspólnego. Burmistrz nie złożył oświadczenia majątkowego. Zgodnie z przepisami miał na to czas do końca kwietnia. Mimo wezwań do uzupełnienia brakującego dokumentu, oświadczenie nie zostało złożone. W tej sytuacji radni mogą podjąć decyzję o wygaszeniu jego mandatu. W przypadku radnych z Opalenicy byli w lipcu jednogłośni.

