Nowa altana śmietnikowa na osiedlu kością niezgody. Mieszkańcy jej nie chcą, administracja musi ją postawić
Problem na osiedlu Lecha.
Mieszkańcy osiedla Lecha nie chcą nowej altany śmietnikowej pod swoimi oknami. Dotychczas korzystali ze śmietników znajdujących się na terenie pobliskiego przedszkola. Dyrekcja placówki podjęła jednak decyzję o użytkowaniu altany wyłącznie przez przedszkole. Zdaniem dyrektorki korzystanie z altany przez okolicznych mieszkańców od lat budziło wątpliwości i rodziło nieporozumienia. Dyrekcja uzgodniła więc z administracją osiedla Lecha, że administracja postawi na swoim terenie nową altanę dla mieszkańców. I tu zaczęły się problemy.
Zgodnie z przepisami altana śmietnikowa może znajdować się w odległości od 10 do maksymalnie 80 metrów od bloku, którego mieszkańcy będą z niej korzystać. Lokalizacja wybrana przez administrację to dokładnie 10 metrów od najbliższych okien mieszkań, co nie podoba się mieszkańcom. Administracja zaznacza, że altana musi powstać, bo to kwestia dostosowania się do przepisów. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie pozwala natomiast na budowę altany w innej lokalizacji.
Mieszkańcy uzbierali kilkadziesiąt podpisów pod petycją w sprawie wstrzymania budowy altany. Administracja obiecała, że ponownie przyjrzy się dokumentom, ale nie ukrywa, że zapewnienie altany śmietnikowej to obowiązek zarządcy, który muszą spełnić.


