Reklama

Przebudowano część ronda, a autobus i tak jeździ po tej nieprzebudowanej? Czytelnik: "Defraudacja i lobby deweloperskie"

Wakacyjne prace na rondzie | fot. Czytelnik
Wakacyjne prace na rondzie | fot. Czytelnik

Naszego Czytelnika oburzyła sytuacja z Naramowic.

Chodzi o rondo Moraczewskich na ulicy Czarnucha. - Rondo w ostatnich tygodniach przechodziło remont, przygotowujący je do ruchu autobusowego, który miał być uruchomiony od 1 września. W tym celu na połowie ronda poziom został zniwelowany w taki sposób, aby autobusy mogły bez przeszkód przez nie przejeżdżać. Tymczasem 1 września ZDM uruchomił linię 151 w tym miejscu... w drugim kierunku, tak, że autobusy muszą przejeżdżać tą stroną ronda, która nie została zniwelowana. Ruch autobusowy w tym miejscu jest tylko w jednym kierunku, wykonując pętlę, więc wykonany (za pieniądze podatników) remont ronda okazał się bezcelowy. Czy mógłbym prosić o zwrócenie się do ZDM z pytaniem, kto jest odpowiedzialny za takie zaplanowanie uruchomienia linii autobusowej i remontu ronda? Ile to kosztowało? Jakie konsekwencje zostały wyciągnięte z ewidentnej defraudacji środków publicznych? - pisze nasz Czytelnik.

- Publikowane na Państwa stronie wcześniejsze informacje jakoby remont był wykonywany też w celu naprawy "wypadających kostek" są oczywiście fałszywe, tym bardziej, że wcześniejsza forma ronda była nieprzejezdna środkiem ronda. Oczywiście nie trudno się domyślić, jaki jest powód całej historii. Trasa linii autobusowej była od początku planowana na ulicy Sielawy, gdzie była przygotowana cała infrastruktura pod funkcjonowanie linii (np. przystanki), jednakże na skutek "lobby" dewelopera trasa została zmieniona ze względu na potencjalne koszty związane z koniecznością utrzymania krótkiego odcinka drogi będącego w rękach dewelopera. Podejmowane na szybko decyzje o przekierowaniu trasy linii nie przewidziały braku miejsca na przygotowanie przystanków - na ulicy Czarnucha przystanek był możliwy do umieszczenia jedynie po stronie południowej ulicy, o czym zdano sobie sprawę już po rozpoczęciu remontu ronda. I tym sposobem zmarnowano środki na budowę przystanków na ulicy Sielawy oraz przebudowę ronda Moraczewskich. O działaniu doraźnym i bez planu świadczy też np. próg zwalniający zamontowany na początku tego roku na ulicy Czarnucha, który został w ostatnich dniach sierpnia zlikwidowany ze względu na pojawienie się linii autobusowej - co świadczy, że na początku roku "deal" z deweloperem jeszcze nie był dogadany - kończy.

O pracach na rondzie w tym miejscu pisaliśmy pod koniec lipca. Mieszkańcy obawiali się, że rondo zostanie zlikwidowane, bo tak wyglądały prace drogowców. Ostatecznie Zarząd Dróg Miejskich wyjaśnił wówczas, że to naprawa wypadających kostek. Obecnie ZDM to potwierdza. - Na rondzie Moraczewskich została wymieniona nawierzchnia tarczy ronda w celu poprawy bezpieczeństwa oraz dostosowania ronda do przejazdu pojazdów komunikacji miejskiej w obu kierunkach - zapewnia Bartosz Jankowski z ZDM. - Wypadająca kostka brukowa stanowiła zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego, w tym autobusów. Całkowity koszt przebudowy wyniósł 157 tysięcy złotych - kończy.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Ostrzeżenie meteo dla dużej części Wielkopolski
10℃
-1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
8 km
Stan powietrza
PM2.5
51.30 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro