Reklama

Nowa inwestycja oszpeci historyczną część Poznania? "Zabudowa nie będzie zasłaniać widoku na katedrę"

fot. Jacek Jaśkowiak / FB
fot. Jacek Jaśkowiak / FB

Spór o rozbudowę części Ostrowa Tumskiego wciąż narasta.

O sytuacji i obawach mieszkańców oraz historyków mówi się już od dłuższego czasu. W połowie lipca na epoznan.pl informowaliśmy o petycji skierowanej do prezydenta Poznania w sprawie planów zabudowy Ostrowa Tumskiego budynkami mieszkalnymi. Dokument przygotowało Stowarzyszenie Historyków Sztuki, sprzeciwiające się powstaniu w tym miejscu setek lokali dla kilku tysięcy mieszkańców. Podkreślano, że Ostrów Tumski to unikatowy w skali kraju obszar o historycznym charakterze, w całości objęty ochroną konserwatorską. Petycję, dostępną w internecie, podpisało już blisko 4600 osób. Wówczas prezydent Jacek Jaśkowiak odniósł się do sprawy, stwierdzając, że to "protest czysto polityczny".

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Urząd Miasta Poznania przyjmuje zgłoszenia na 4-miesięczne płatne staże. Aplikuj do 15 października!
REKLAMA

W rozmowie z Polską Agencją Prasową dr Tomasz Ratajczak, prezes poznańskiego oddziału SHS, stwierdził wówczas, że prezydent Poznania się myli, a jego zarzut określił jako absurdalny. Podkreślił, że protest stowarzyszenia nie ma podłoża politycznego, a biorą w nim udział osoby o skrajnie odmiennych poglądach.

Wymiana zdań w tym temacie odbywała się już kilkukrotnie. Prezydent niedawno w mediach społecznościowych zarzucał organizatorom protestu hejt, manipulację czy fake newsy. W rozmowie z Telewizją WTK nie wykluczył wkroczenia na drogę sądową. "Jest to atak nieuczciwy i oszczerczy, pierwsza wizualizacja nie była naszego autorstwa, w pierwszym odruchu ją zamieściliśmy, ale też od razu się zorientowaliśmy, że to jest wizualizacja nieodpowiadająca rzeczywistości w żadnym stopniu i taką informację dodaliśmy" - tłumaczy w rozmowie z WTK dr Tomasz Ratajczak, prezes poznańskiego oddziału SHS.

Prezydenta takie tłumaczenia nie przekonują. "Ona w tym momencie naraża na szwank dobre imię Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, ale również urzędników. I w związku z tym w tej chwili prawnicy sprawdzają, jakie są możliwości odszkodowawcze" - komentował w rozmowie z WTK prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Prezydent kilka dni temu w mediach społecznościowych zamieścił kolejny wpis na ten temat. Jak tłumaczy, ze względu na duże zainteresowanie tematem Ostrowa Tumskiego.

"Nowa zabudowa na Ostrowie Tumskim nie będzie zasłaniać widoku na katedrę. Zgodnie z projektem planu, najwyższe budynki będą mogły mieć 28 m wysokości, a nie 100 m jak fałszywie informowało Stowarzyszenie Historyków Sztuki - Oddział Poznański. Zabudowa będzie oddalona od katedry o co najmniej 400 m, a jej najdalej wysunięte fragmenty o ponad 1 km. Dodatkowo część Ostrowa Tumskiego objętego projektem MPZP, Duża Wyspa, jest oddzielona od części katedralnej nasypem kolejowym, po którym przebiega linia do Gdańska i Warszawy. Powierzchnia Dużej Wyspy to 42 ha, z czego 24 ha to obszar inwestycyjny. W 70% są to tereny prywatne. Obecnie znajdują się tam m.in. wybetonowane place oraz budynki przemysłowo-magazynowe, będące pozostałością zakładów prefabrykatów betonowych wybudowanych w latach 50. XX wieku"- czytamy we wpisie.

"Zgodnie z projektem zachowana zostanie naturalna zieleń dolin Warty i Cybiny, która aktualnie porośnięta jest bujną roślinnością. Celem jest to, by obecnie niedostępna dla poznaniaków i zdegradowana północna część Ostrowa Tumskiego została przywrócona mieszkańcom. Powstaną nowe ulice z chodnikami, drogami rowerowymi i zielenią, a infrastruktura techniczna zostanie zmodernizowana. Komunikację ułatwią nowe kładki i mosty"- dodaje prezydent.

"Warto również mieć na uwadze to, że od 2008 roku w uchwalanych przez Radę Miasta dokumentach planistycznych obowiązują zapisy o przeznaczeniu terenu Dużej Wyspy pod zabudowę mieszkaniową i usługową. Gdybyśmy chcieli to zmienić, skutkowałoby to wielomilionowymi odszkodowaniami"- kończy.