Reklama
Reklama

Kłopoty pasażerów samolotu z poznańskiej Ławicy. Wylecieli z opóźnieniem i wylądowali na innej wyspie

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Port Lotniczy Poznań Ławica na FB
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Port Lotniczy Poznań Ławica na FB

Pechowy lot na Fuerteventurę.

Jak opisuje Radio Poznań, w czwartek o 15.00 z Poznania miał wylecieć samolot linii Enter Air na hiszpańską Fuerteventurę. Turyści pojawili się na lotnisku zgodnie z planem, ale wylecieli dopiero około 20.00. Z relacji pasażerów wynikało, że bardzo długo siedzieli w rozgrzanym samolocie, który stał na płycie lotniskowej. Dostali jedynie po kubku wody, dopiero po tym, jak pasażerowie wyrazili oburzenie sytuacją, zaoferowano im wodę w butelkach.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA

W końcu pasażerowie wylecieli, ale na Fuerteventurę w nocy nie dotarli. Samolot wylądował na innej wyspie - Gran Canaria. Z ustaleń rozgłośni wynika, że problemem był strajk francuskiej kontroli powietrznej, przez co kilka razy przesuwano start samolotu. Ostatecznie pracownikom linii lotniczej skończył się czas pracy i trzeba było wymienić załogę. A wylądowanie na "Fuercie" nie było możliwe, gdyż lotnisko na wyspie w nocy działa w ograniczonym zakresie.

Na samolot na Fuerteventurze czekali natomiast turyści wracający do Polski. Przez opóźnienie musieli być zakwaterowani w hotelach.