Motorniczy wyszedł i zapytał, czy nikomu nic się nie stało. Pasażer podziękował mu w mediach społecznościowych
Dodano piątek, 11.04.2025 r., godz. 22.56
W środę motorniczy był zmuszony gwałtownie zahamować.
To przez nadjeżdżający samochód, którego kierowca, według relacji świadków, miał zachować się niewłaściwie.
- Chciałbym bardzo podziękować panu motorniczemu, który przez głupotę kierowcy auta musiał zahamować bardziej ostro. Nie chodzi mi o to, tylko o ten fakt, że motorniczy zatrzymał tramwaj, wyszedł i zapytał się na głos, czy nikomu nic się nie stało i czy ktoś potrzebuje pomocy. Szacun! - napisał na Spotted: MPK Poznań wdzięczny pasażer.
Mieszkańcy Poznania wyrazili uznanie dla motorniczego - Nie udawał, że nic się nie stało. Był autentycznie zainteresowany, żeby udzielić pomocy pasażerom, ale na szczęście nikomu nic się nie stało - powiedziała pasażerka.



Najpopularniejsze komentarze