34-letni poznaniak przez 3 miesiące okradł co najmniej 15 aut w mieście. Zatrzymano go dzięki czujności mieszkańców
Do kradzieży dochodziło w różnych rejonach Poznania.
Poznańska Policja wyjaśnia, że mężczyznę zatrzymano w sobotę przy ulicy Warszawskiej. Nad ranem ukradł lusterka w Alfie Romeo na ulicy Masztalarskiej. - Wpadł także dzięki czujności świadków. Zauważyli oni bowiem podejrzaną osobę kręcącą się przy samochodach i powiadomili Policję. Patrol zatrzymał wówczas 34-latka, który miał przy sobie skradzione wcześniej lusterka - wyjaśnia podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej Policji.
Sprawą zajmowali się mundurowi z Nowego Miasta. Jak się okazało, mężczyzna od trzech miesięcy kradł lusterka na Jeżycach, Starym i Nowym Mieście. - W okresie od stycznia do marca podejrzany jest o 15 tego typu kradzieży. Kradł lusterka z takich aut jak Jaguar, BMW, Lexus, Volvo, Land Rover czy Skoda. Straty jakie wyrządził to blisko 60 tys. złotych. W kilku miejscach jego wizerunek został zarejestrowany przez monitoring - dodaje.
34-letni mieszkaniec Poznania ma bogatą kartotekę policyjną. Działał w warunkach recydywy. Trwa ustalanie, czy dopuścił się także innych kradzieży. - Zebrany w toku sprawy materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanemu zarzutu kradzieży w czynie ciągłym oraz w warunkach recydywy. Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu teraz do 7,5 roku w zakładzie karnym - kończy.


