Został zatrzymany, bo nie zastosował się do znaku. Kierowca zaproponował policjantom 3 tys. zł łapówki
Może trafić do więzienia na kilka lat.
Policjanci patrolujący okolice dworca kolejowego w Kaliszu zatrzymali do kontroli kierowcę Renault, który nie zastosował się do znaku "zakaz wjazdu".
"W trakcie rozmowy z 37-letnim kierowcą, funkcjonariusze wyczuli woń alkoholu. Zanim skierowany na miejsce patrol z Wydziału Ruchu Drogowego dojechał, aby przeprowadzić badanie stanu trzeźwości, kierowca zaproponował interweniującym policjantom kwotę 3 tys. złotych w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. O całej sytuacji natychmiast został powiadomiony Oficer Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. Kierowca renault został zatrzymany"- relacjonuje podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy policji w Kaliszu.
Badanie trzeźwości potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy - 37-latek miał w organizmie 1,5 promila alkoholu.
"Następnego dnia, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w tej sprawie Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Kaliszu, przedstawił podejrzanemu zarzut obietnicy wręczenia korzyści majątkowej oraz kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. 37-latkowi za popełnione przestępstwa grozi kara nawet 8 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji"- dodaje rzeczniczka.


