Recydywiści włamywali się do komórek lokatorskich na Jeżycach. Skradzione przedmioty sprzedawali, by "mieć na życie, papierosy i alkohol"
Zatrzymano dwie osoby.
W październiku ubiegłego roku policjanci z Jeżyc zaczęli zajmować się sprawą włamań do komórek lokatorskich w budynkach mieszkalnych. - Z relacji zgłaszających wynikało, że nieznani sprawcy uszkadzali mechanizmy zamków i kradli przechowywane przez mieszkańców przedmioty. Ginęły głównie narzędzia budowlane, sprzęt wędkarski, rowery, ubrania. Suma strat wyniosła ponad 30 tysięcy złotych - wyjaśnia mł. asp. Anna Klój z poznańskiej Policji.
Działania podjęte przez mundurowych doprowadziły do zatrzymania w grudniu 39-letniego poznaniaka. Drugi z mężczyzn podejrzewanych o włamania trafił w ręce Policji na początku lutego. To 41-latek. - Podczas czynności przeprowadzonych na komisariacie mieszkańcy Poznania tłumaczyli policjantom, że skradzione rzeczy sprzedawali, by uzyskać pieniądze "na życie", a także na zakup papierosów i alkoholu. To nie pierwszy raz, gdy popadli w konflikt z prawem. Przestępczy duet był notowany za podobne występki, mężczyźni działali w warunkach recydywy - dodaje.
Każdy z mężczyzn usłyszał po 11 zarzutów kradzieży z włamaniem. Ponieważ działali w warunkach recydywy, grozi im do 10 lat więzienia.

