Reklama
Reklama

4-tygodniowa dziewczynka poparzona wrzątkiem trafiła na stół operacyjny. Jest sukces

zdjęcie ilustracyjne | fot. marionbrun z Pixabay
zdjęcie ilustracyjne | fot. marionbrun z Pixabay

Niebawem zostanie wypisana ze szpitala.

Jak informuje PAP, kilka dni temu na stół operacyjny w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim trafiła zaledwie czterotygodniowa dziewczynka, ważąca 4 kg. W wyniku nieszczęśliwego wypadku w domu dziecko zostało poparzone gorącą wodą z termosu, doznając poparzeń klatki piersiowej i ręki, obejmujących niecałe 20% powierzchni ciała.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Urząd Miasta Poznania przyjmuje zgłoszenia na 4-miesięczne płatne staże. Aplikuj do 15 października!
REKLAMA

Jak powiedział dziennikarzom szef Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wlkp. dr n. med. Witold Miaśkiewicz, operacja zakończyła się pomyślnie. Dziecko już za dwa dni będzie mogło być wypisane ze szpitala. "Tego rodzaju oparzenia są ciężkie. Gorąca substancja, która wylewa się na tak cienką skórę dziecka, dokonuje głębokiej destrukcji, a to kończy się martwicą skóry. Trzeba poparzoną skórę usunąć, zrobić przeszczep, a później dziecko przechodzi długą profilaktykę powstającej blizny oparzeniowej" - powiedział dr Miaśkiewicz.

Jak dodał, choć centrum leczenia oparzeń działa od kilkunastu lat, tak małe dziecko trafiło tam dopiero po raz drugi. Wcześniej był to dwutygodniowy chłopiec z Poznania poparzony po wybuchu biokominka.