Śmierć młodego poznaniaka w trakcie interwencji służb. Co się stało?
O sprawie poinformował nas Czytelnik.
Zdaniem naszego Czytelnika, młody człowiek został "zabity" na ulicy Dąbrowskiego, w rejonie Ogrodów, przez policjantów z poznańskich Jeżyc. - Funkcjonariusze zostaną pozwani o nadużycie władzy oraz spowodowanie utraty życia - napisał.
Łukasz Paterski z poznańskiej policji opisuje nam, jak wyglądała sobotnia interwencja. - W sobotę około 12.00 policjanci otrzymali zgłoszenie z ulicy Miłej od ratowników medycznych, którzy udzielali pomocy leżącemu na ziemi, pobudzonemu mężczyźnie prawdopodobnie pod wpływem środków odurzających - mówi. - W pewnym momencie miał on stać się agresywny wobec ratowników. Policjanci interweniowali i udzielili im pomocy - dodaje.
30-latek trafił do karetki pogotowia, a ratownicy z uwagi na stan mężczyzny zabrali go do szpitala. - W trakcie przewozu miał on stracić przytomność. Ratownicy przywrócili mężczyźnie funkcje życiowe jeszcze w karetce. W szpitalu sytuacja się powtórzyła i pomimo udzielonej pomocy 30-latek zmarł. Ciało decyzją prokuratora zabezpieczono do badań sekcyjnych - kończy.
Najpopularniejsze komentarze