Reklama
Reklama

Psy terroryzują poznańskie osiedle. Dwa czworonogi nie żyją, pogryziona kobieta i obawa, że dojdzie do większej tragedii

Psy miały się wydostać z ogródka przez dziurę w ogrodzeniu | fot. Marcin
Psy miały się wydostać z ogródka przez dziurę w ogrodzeniu | fot. Marcin

Sprawa dotyczy Głuszyny.

W tej sprawie napisało do nas kilka osób. - Na naszym poznańskim osiedlu Głuszyna doszło już drugi raz do incydentu z udziałem psów. Zwierzęta zaniedbane przez swoich właścicieli przegryzły drewniane ogrodzenie, a następnie pogryzły trzy kobiety, zagryzły psa oraz doprowadziły do tego, że inny pies w strachu przed nimi wpadł pod koła samochodu przez co niestety jego psie życie zostało zakończone - napisała do nas Czytelniczka. - Prokurator po tym zajściu oddał zwierzęta właścicielom i nie pociągnął ich do żadnej odpowiedzialności (już drugi raz). Wydaje mi się, że zwierzęta, które są zadbane nie zachowują się w ten sposób. Te zaś większość życia spędzają na ogródku, którego ogródkiem nie można nazwać: kostka brukowa, brudno, minimalna przestrzeń wybiegowa. Rzadko kto widzi by te psy były wyprowadzane. Ludzie boją się o siebie, o swoje psy i dzieci - dodaje.

Kolejny Czytelnik pisze, że zwierzęta pogryzły już 4 psy, z czego dwa nie przeżyły. Miały też pogryźć trzy osoby. Jeszcze inna osoba zauważa, że agresywne psy "są zdesperowane, by zabić". - Psy w listopadzie 2023 roku wydostały się z posesji atakując dwa psy, jednemu z nich udało się uciec, drugi został pogryziony. Poszkodowana została także jedna osoba, o sprawie została poinformowana została Policja, która pozostawiła psy w miejscu ich przebywania. Zabezpieczenie posesji nie zostało poprawione i psy wydostały się ponownie 30 grudnia, niestety ich ucieczka zakończyła się tragicznie dla dwóch psów oraz poszkodowane zostały dwie osoby. Na miejsce została wezwana Policja oraz Straż Miejska, decyzją Prokuratury psy pozostały w miejscu, w którym przebywały. Ogrodzenie posesji nadal nie pozostało poprawione! A z relacji sąsiadów wynika, iż psy pozostają w mieszkaniu bardzo często i długo bez opieki - pisze Czytelnik. - Kolejna ucieczka może zakończyć się tragicznie bo jakie szanse na spotkanie z dwoma agresywnymi psami ma np. dziecko - dopytuje.

Maciej Święcichowski z policji przyznaje, że funkcjonariusze interweniowali na miejscu 30 grudnia. Interwencja miała miejsce w rejonie ulicy Gabszewicza na terenie Głuszyny. - Z ustaleń policjantów wynika, że kobieta spacerowała ze swoim psem, gdy nagle pojawiły się przy niej dwa duże psy i zaczęły atakować jej zwierzę. Na to przyszedł mężczyzna ze swoim psem, który próbował pomóc kobiecie. Niestety historia zakończyła się tak, że pies tego mężczyzny wpadł pod przejeżdżający samochód i nie przeżył, a pies kobiet trafił do weterynarza, gdzie nie udało się go uratować - mówi. - Dodatkowo kobieta, której pies został pogryziony, też została ugryziona w rękę przez agresywne zwierzęta. Na miejscu pojawili się właściciele agresywnych psów, którzy wyjaśnili, że wyszły one przez balkon - dodaje.

Policjanci prowadzą postępowanie w tej sprawie. Chodzi o artykuł 77 Kodeksu wykroczeń, a więc niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Grozi za to kara grzywny, nagany lub ograniczenia wolności. - W tej sprawie przesłuchiwani byli świadkowie i się tym zajmujemy - zapewnia Święcichowski. Sytuacji psów ma też przyjrzeć się dzielnicowy, zwierzęta mają trafić na obserwację.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

9℃
0℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
16.00 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro