Reklama

Drugi dzień policyjnej obławy w Poznaniu. Właściciel kantoru dementuje nieprawdziwe informacje

fot. ig: poznan_moment
fot. ig: poznan_moment

Wiadomo też, więcej o stanie zdrowia napadniętego ochroniarza.

Do napadu na konwojenta doszło przy ulicy Grobla w Poznaniu we wtorek przed południem. Skradziono 40 tysięcy złotych. "Osoba uprawniona do posiadania broni palnej oddała kilka strzałów. Na razie nie mam informacji, aby ucierpiała jakakolwiek osoba. Wszystkie nasze służby policyjne są postawiona na nogi. Obława trwa" - mówił nam zaraz po zdarzeniu mł. insp Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. "Sprawców było co najmniej trzech. Ochroniarz został zaatakowany nożem. Został niegroźnie ranny w rękę, stąd ślady krwi na miejscu. Zakładamy, że napastnicy mogli dysponować samochodem" - dodał. Dziś przekazał, że działania w tej sprawie wciąż trwają.

Do sprawy wraca "Głos Wielkopolski". Dziennikarzom udało się porozmawiać z właścicielem kantoru, który ucina plotki, że to kolejny, drugi już napad na to miejsce w ostatnim czasie. "Nie to jakaś pomyłka jest, nic takiego nie miało miejsca" - poinformował szef kantoru, Przemysław Jarno w rozmowie z "Głosem". Dodał też, że stan ochroniarz jest w dobrym stanie. "Na szczęście to zdarzenie nie jest żadnym zagrożeniem ani dla życia ochroniarza, ani dla jego zdrowia" - przekazał.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

15℃
7℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
61.38 μg/m3
Dostateczny
Zobacz pogodę na jutro