Reklama

Samochód potrącił pieszego w Poznaniu. Na karetkę czekali blisko 30 minut

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

Dlaczego oczekiwanie trwało tak długo?

O sprawie poinformował nas Czytelnik. - W sobotę około godz. 19:45 doszło do potrącenia pieszego na przejściu dla pieszych na ul. Szamarzewskiego w Poznaniu. W związku z poważnymi obrażeniami poszkodowanego (brak możliwości ruszenia się, ogromny ból) niezwłocznie została wezwana karetka - wyjaśnia. - Pomimo wielokrotnych telefonów na 112, karetka na miejsce zdarzenia dojechała dopiero po około 30 minutach, wcześniej, bo po 15 minutach była Policja. Na szczęście na miejscu zdarzenia były dwie panie, które udzieliły poszkodowanemu pierwszej pomocy - dodaje.

Zdaniem naszego Czytelnika, czas oczekiwania na przyjazd karetki do tak cierpiącego człowieka, leżącego na zimnej jezdni był skandalicznie długi. - Z tego, co wiem, powinien wynosić 8 do maksymalnie 15 minut - wyjaśnia.

Jakub Wakuluk z poznańskiego pogotowia ratunkowego potwierdza, że zgłoszenie do służb w tej sprawie wpłynęło w sobotę o 19.48. - Skierowano tam wolny zespół z Tarnowa Podgórnego, bo w mieście nie było wolnej karetki - mówi. - W międzyczasie zwolnił się zespół z Lubonia i to on dotarł na miejsce o 20.17. Ponieważ w mieście nie było wolnych karetek, dyspozytornia musiała się posiłkować zespołami z powiatu - dodaje.

Jak długo powinno trwać oczekiwanie na karetkę? - W mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców czas dojazdu karetki powinien nie przekraczać 8 minut, a poza miastem powyżej 10 tysięcy nie powinien być dłuższy niż 15 minut. To są oczywiście założenia, ale są sytuacje, gdy mamy wszystkie zespoły zajęte i z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w sobotę.

Ostatecznie poszkodowany mężczyzna został przetransportowany do szpitala.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

10℃
-1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
18.48 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro