Reklama

Amstaff zaatakował w parku w centrum Poznania. "Chciałabym serdecznie podziękować grupie młodych chłopaków"

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Susanne z Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Susanne z Pixabay

Młodzi mężczyźni rzucili się na pomoc kobiecie, która spacerowała po parku z małym psem.

Całą sytuację opisała nasza Czytelniczka. "Za pośrednictwem Waszego portalu chciałabym serdecznie podziękować grupie młodych chłopaków a w szczególności Adrianowi i Andrzejowi, którzy wczoraj uratowali mnie i mojego 4-kilogramowego Maltipoo"- napisała na wstępie.

Nie czekaj. Od 1 stycznia 2024 r. korzystanie z bezklasowych kotłów jest karalne. Wymień kopciucha w miejskim programie Kawka Bis. Zgłoś się i otrzymaj nawet 40 000 zł.
REKLAMA

Jak przekazała, we wtorek wieczorem została zaatakowana przez psa rasy Amstaff w parku przy Starym Browarze. Pies był sam, biegał bez obroży i smyczy. "Grupa młodych chłopaków ruszyła mi szybko z pomocą i na szczęście skończyło się tylko na zadrapaniach mojego ciała. Adrian, Andrzej serdecznie wam dziękuję! To dzięki wam nie doszło do tragedii. Dziękuję również wszystkim innym osobom, które mi pomogły" - podkreśla.

Kobieta apeluje też do wszystkich właścicieli psów, by uważali na swoich czworonożnych przyjaciół. "Pilnujcie swoich popili, trzymajcie je zawsze na smyczy, szczególnie w miejscach publicznych. Nawet najłagodniejszy pies w pewnych sytuacjach może stać się "wilkiem" - dodała.

Na miejscu interweniowali strażnicy miejscy, co potwierdza w rozmowie z nami Anna Nowaczyk z SM w Poznaniu. "Odebraliśmy takie zgłoszenie. Faktycznie pies sam biegał po parku. Jest zachipowany, ale nie zgłoszony. Bez problemu dał się złapać. Został przewieziony do schroniska" - przekazała.

#sm

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

31℃
17℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
13.21 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro