Reklama

Agresywny kierowca najpierw doprowadził do kolizji i uciekł, a chwilę później pobił innego kierowcę, bo ten zwrócił mu uwagę

Zdjęcie ilustracyjne | fot. policja
Zdjęcie ilustracyjne | fot. policja

Do zdarzenia doszło w powiecie jarocińskim.

Tydzień temu około 14.00 do policjantów z Jarocina dotarła informacja kolizji dwóch pojazdów w Mieszkowie. Z relacji zgłaszającego wynikało, że kierowca audi nie ustąpił pierwszeństwa kierowcy peugeota, uderzył w niego i odjechał. - Gdy policjanci próbowali zlokalizować pojazd sprawcy, do dyżurnego wpłynęło zgłoszenie o pobiciu kierowcy samochodu marki Ford, przez kierującego audi. Do zdarzenia doszło w Bachorzewie. Przekazane przez zgłaszającego częściowe dane pojazdu agresora wskazywały na to, że jest to ten sam pojazd, który kilkanaście minut wcześniej uczestniczył w kolizji - wyjaśniają policjanci.

Z ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym zwrócił uwagę na mężczyznę prowadzącego audi jadące za nim. - Gdy mężczyzna zwolnił, by wjechać na posesję, kierowca audi rozpoczął manewr wyprzedzania tuż przed przejściem dla pieszych. Następnie zatrzymał swój pojazd na lewym pasie. Pokrzywdzony zwrócił mężczyźnie uwagę, że jego zachowanie i sposób jazdy jest niezgodne z przepisami, i że stwarza zagrożenie dla innych. Wówczas napastnik kilkukrotnie uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz. Mężczyzna z obrażeniami twarzy trafił do szpitala. Jak ocenili lekarze, obrażenia których doznał, naruszyły rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni.

Po pobiciu kierowcy sprawca znowu odjechał. Ponieważ osoby uczestniczące w tych zdarzeniach nie zapamiętały numeru rejestracyjnego audi, ustalenie danych mężczyzny nie było proste. Okazało się jednak, że kierujący sam postanowił zgłosić się na komendę w związku z kolizją w Mieszkowie. Nie tylko ją spowodował, ale tez prowadził auto choć nie ma uprawnień. - Za popełnione wykroczenia został on ukarany mandatem w wysokości 3 000 zł i 20 punktami karnymi. Mężczyzna poniesie odpowiedzialność za wyprzedzanie w obrębie przejścia dla pieszych oraz zatrzymanie samochodu za przejściem dla pieszych.

Ale to nie koniec. 28-latek nie spodziewał się, że policjanci wiedzą też o jego drugim "występie" z tego samego dnia - pobiciu. - Mężczyzna został przesłuchany także przez policjantów Wydziału Kryminalnego, którzy przedstawili mu zarzut spowodowania uszkodzenia ciała 45-latka. Napastnik przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Grozi mu za to kara pozbawienia wolności do lat 5.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

20℃
10℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
7.61 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro