Reklama
Reklama

Białorusin siedzący za kierownicą Ubera, który śmiertelnie potrącił rowerzystkę w Poznaniu został zatrzymany w Szczecinie

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

Mężczyzna znów trafił do aresztu.

9 lutego na ulicy Dąbrowskiego, w rejonie Ogrodu Botanicznego, kierowca samochodu osobowego potracił rowerzystkę. Kobieta poruszała się po oznakowanym i oświetlonym przejeździe rowerowym. Kierowca Ubera, 35-letni Białorusin trafił do aresztu. Był pod wpływem marihuany. Ostatecznie usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem środków odurzających.

Jak informowaliśmy w środę, Gazeta Wyborcza ustaliła, że na początku sierpnia decyzją sądu mężczyzna wyszedł z aresztu. Rodzina kobiety obawiała się, że 35-latek wyjedzie z Polski i unikanie kary. Po interwencji dziennikarzy prokurator wydał zakaz opuszczania kraju dla Białorusina. Wiadomo było, że we wtorek opuścił areszt, jednak nie było wiadomo, gdzie przebywa. Prokuratura złożyła już do sądu zażalenie na odmowę przedłużenia aresztu.

Dziś są nowe informacje w tej sprawie. "Po opuszczeniu aresztu przez tego mężczyznę policjanci sprawdzili miejsce, które wcześniej wskazał, że ma w nim przebywać. Nie było go tam" - mówi nam sierżant sztabowy Łukasz Paterski z poznańskiej policji. Sprawą zajęli się policjanci z pionu kryminalnego. Okazało się, że mężczyzna przebywa w Szczecinie. "Dzięki współpracy ze szczecińskimi funkcjonariuszami w czwartek został zatrzymany" - mówi policjant. Prokurator przedstawił mężczyźnie środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju, jednocześnie przedłużono zastosowanie aresztu na kolejne 3 miesiące.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

6℃
1℃
Poziom opadów:
0.3 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
35.59 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro