Reklama

Marcin W. sam zgłosił się na komendę i przyznał do morderstwa. Powodem zbrodni urojona miłość?

fot. Wielkopolska Policja
fot. Wielkopolska Policja

Redakcja epoznan.pl wraca do sprawy podwójnego zabójstwa na terenie Międzychodu i Muchocina.

29 marca na terenach tych miejscowości doszło do tragedii, zamordowano 22-letniego chłopaka i 45-letnią kobietę. Ruszyła wówczas obława za podejrzanym Marcinem W. Policja publikowała wizerunek i dane personalne 24-letniego Marcina W. podejrzanego o podwójne morderstwo. Po ponad dobie podejrzany sam zgłosił się na komisariat policji w Międzychodzie. Tam miał przyznać się do podwójnego morderstwa.

Nie czekaj. Od 1 stycznia 2024 r. korzystanie z bezklasowych kotłów jest karalne. Wymień kopciucha w miejskim programie Kawka Bis. Zgłoś się i otrzymaj nawet 40 000 zł.
REKLAMA

Dziennikarze "Międzychód Nasze Miasto" dotarli do informacji, że motywem zbrodni miała być urojona miłość - Ten wątek, jako najbardziej prawdopodobny, od początku wskazują śledczy - podaje międzychodzki portal.

Jak się okazało 24-letni Marcin W. już wcześniej miał problemy z prawem. W przeszłości miał nękać i prześladować pobliskich mieszkańców Międzychodu. Prokuratura zarzuciła mu naruszanie miru domowego. Zeznania miała wówczas złożyć również dziewczyna, co do której Marcin W. uroił sobie, że jest jego miłością. Jednak wyrok w tej sprawie nie zapadł, ponieważ były podejrzenia, że chłopak jest niepoczytalny. Został skierowany na leczenie do zamkniętego szpitala psychiatrycznego w Pabianicach.

Według informacji, jakie udało się zebrać międzychodzkiemu portalowi, Marcin W. w szpitalu psychiatrycznym nie sprawiał problemów, zachowywał się na tyle dobrze, że lekarze postanowili, iż może wyjść na wolność. Opuścił szpital w marcu ubiegłego roku, ale miał stawiać się regularnie na dalszą terapię w Poradni Zdrowia Psychicznego w Szpitalu Powiatowym w Międzychodzie. Był również nadzorowany przez Sąd Rejonowy w Szamotułach.

Z naszych informacji wynika, że Marcin W. regularnie wywiązywał się z obowiązku stawiania się na terapię, a jego zachowanie nie wskazywało na to, że może być niebezpieczny dla otoczenia - poinformował międzychodzki portal.

Rodzina Marcina W. miała przyznać, że od ponad pół roku przestał zażywać leki, przez co, jak określili, zachowywał się dziwnie.

Obecnie 24-latek przebywa w areszcie w zamkniętym oddziale psychiatrycznym. Przyznał się do zabójstwa oraz do tego, że zażywał narkotyki. Nie wiadomo jednak, czy w dniu morderstwa był pod wpływem środków odurzających. To cały czas badają śledczy.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

31℃
17℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
11.49 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro