Reklama
Reklama

Agresywny pasażer próbował wydłubać kobiecie oczy w autobusie? Mężczyzna ma regularnie jeździć na tej linii

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Jakub Walczak / archiwum
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Jakub Walczak / archiwum

Po publikacji informacji o niebezpiecznym incydencie, swoimi historiami podzielili się kolejni pasażerowie.

W poniedziałek pisaliśmy o niebezpiecznej sytuacji w autobusie linii nr 173. W sobotę jeden z pasażerów zaatakował pasażerkę obejmując jej głowę od tyłu i próbując wsadzić jej palce w oczy. Prawe oko lekko uszkodził. O sprawie poinformowano policję.

Okazuje się, że prawdopodobnie ten sam mężczyzna regularnie porusza się tą linią autobusową. - Najprawdopodobniej ten sam człowiek, który próbował wydrapać oczy kobiecie, miał również styczność ze mną. Był we krwi, miał rozdartą kurtkę i pod wpływem alkoholu i/lub narkotyków. Wsiadł na przystanku Główna i jechał, aż do Rondo Śródka. Na przystanku uderzał również w rozpiskę pięściami. Przez cała drogę krzyczał sam do siebie, bo najprawdopodobniej uroił sobie grupę ludzi, z którymi mógł się wcześniej szarpać/bić. Same wulgaryzmy i jedyny istotny fakt to krzyczał, że jest z Głównej, więc najprawdopodobniej tu mieszka - napisała jedna z internautek na facebookowym profilu Spotted: MPK Poznań. - Uderzał w okna i siedzenia w autobusie. Był to 24.11 koło 20:30 - dodaje.

Takich wpisów pojawiło się więcej. - W dniu 17 listopada w godzinach porannych podróżował linią 185. Rozmawiał sam ze sobą o wydłubywaniu oczu, machając przy tym nożem. Krótkim, zaokrąglonym, ale jednak nożem. Wysiadł na Bałtyckiej i poszedł na BP (a przynajmniej tak ze sobą ustalił). Chciałem zadzwonić na policję ale stwierdziłem że zanim przyjadą i cokolwiek zrobią to zdąży się ulotnić. Na oko 30-40 lat, czerwona kurtka, plus minus 180 cm wzrostu, twarzy niestety nie widziałem, instynkt przetrwania nie pozwolił mi spojrzeć mu w twarz wiedząc, że jest naćpany i z nożem. Uważajcie na siebie, być może zakupcie gaz pieprzowy na wypadek takich spotkań, których wam oczywiście nie życzę - pisze internauta.

Kolejny pasażer twierdzi, że wspomniany mężczyzna regularnie jeździ linią nr 173. - Około dwa tygodnie temu jechałem z nim tym samym autobusem. Gadał do siebie, groził na głos, straszył dzieci, złapał kobietę za gardło mówiąc, że myślał, że to jego żona. Wysiadając na Rondzie Śródka razem z dziewczyną zadzwoniliśmy na policję. Do czasu przyjazdu policji kilkakrotnie podchodził do różnych osób i groził personalnie. Raz zamachnął się na młodego, około 15-letniego chłopca/dziewczynkę. W tym momencie podszedłem do niego i starałem się go zająć rozmową, chwilę potem przyjechała policja i zgarnęła go do auta.

Jeszcze inny pasażer opisuje, że w autobusie linii nr 173 został uderzony w tył głowy prawdopodobnie przez tego samego mężczyznę. - Mężczyzna około 30-40 lat z tatuażem nad okiem rozmawiał sam ze sobą zaczepiał ludzi. Ostatecznie usiadł za mną i po pewnym czasie uderzył mnie w tył głowy. Niestety nie zgłosiłem tej sprawy na policję. Uważajcie na siebie - zaapelował.

Przypomnijmy, że sprawą ataku na kobietę w autobusie zajmuje się policja. Wszelkie informacje można przekazywać funkcjonariuszom pod numerem 47 771 23 11/12.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

1℃
-5℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
8 km
Stan powietrza
PM2.5
5.85 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro