Reklama
Reklama

Nastolatek gwałcił niepełnosprawnego chłopca. Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem sądu "to nieporozumienie"

Zdjęcie ilustracyjne. | fot. Sweetlouise/pixabay.com

Ofiara gwałciciela chciała odebrać sobie życie.

Jak się okazało, to kuzyn gwałcił niepełnosprawnego chłopca. Jak dowiedzieli się dziennikarze Gazety Wyborczej, całe śledztwo i proces w pierwszej instancji toczyły się w ciszy - Dopiero podczas rozprawy apelacyjnej poznaliśmy wstrząsające szczegóły rodzinnego dramatu - podaje GW.

Dramat rozegrał się w 2018 roku w małej wsi pod Piłą. 8-letni chłopiec przyjeżdżał tam w odwiedziny do cioci i wujka. To tam kuzyn wykorzystał go seksualnie dwa razy. Raz w łazience zmusił go do seksu oralnego i analnego, potem w pokoju zmusił swoją ofiarę do seksu oralnego. Sprawa wyszła na jaw, ponieważ zgłosili ją do prokuratury nauczyciele 8-latka.

- Najniższą kara za zgwałcenie są trzy lata więzienia. W czerwcu 2022 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał kuzyna ofiary jedynie na trzy lata i miesiąc więzienia - podaje GW i relacjonuje wyrok sądu, który stwierdził, że tylko napaść w łazience wypełnia definicję gwałtu, bo kuzyn użył przemocy. Sąd uznał również, że w przypadku napaści w pokoju nie było przemocy i podstępu, zatem w ocenie sądu nie mógł to być gwałt, a jedynie doprowadzenie do tak zwanej innej czynności seksualnej. Prokurator Michał Jopek z Piły nie zgadza się z wyrokiem sądu i uważa, że jest to nieporozumienie. Oba zdarzenia były gwałtami. Są też dowody na całowanie. Kara jest zbyt niska, oskarżony powinien dostać za wszystko siedem-osiem lat więzienia - powiedział Jopek dla Gazety Wyborczej.

8-letni chłopiec ma problemy z poruszaniem się oraz z mową i jak relacjonował podczas rozprawy prokurator, ofiara znalazła się w beznadziejnej sytuacji, ponieważ zamknięty przez kuzyna w łazience nie mógł ani wyjść, ani zawołać o pomoc.

Prokurator domaga się wyższej kary dla kuzyna ofiary - Zażądał podwyższenia kary za gwałt w łazience do pięciu lat więzienia oraz uchylenia wyroku i powtórzenia procesu w sprawie pozostałych zarzutów - informuje GW.

Podczas rozprawy sądowej na jaw wyszły inne szokujące fakty. Na przykład to, że zgwałcony 8-letni chłopiec opowiedział swojej cioci o sytuacji, która zdarzyła się w łazience, ale ta, mimo że chłopiec płakał, nie uwierzyła mu i pytała, czy to na pewno prawda, bo jej syn może pójść do więzienia.

Matka pokrzywdzonego chłopca również nie wiedziała, czy syn mówi prawdę, ale na wszelki wypadek odseparowała go od kuzyna. To szkoła złożyła zawiadomienie w prokuraturze, dopiero wtedy rodzice ofiary zaczęli współpracować podczas śledztwa. Sprawca jednak przyznał się w sądzie do czynów.

Sprawca dopuścił się potwornych czynów wobec osoby niepełnosprawnej. Trzy lata i miesiąc więzienia za tak ohydne czyny? Nie potrafię zrozumieć tego wyroku. Jeśli zostanie utrzymany, nie pogodzę się z tym do końca życia - powiedział w sądzie prokurator Jopek.


Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

6℃
1℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
11 km
Stan powietrza
PM2.5
28.57 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro