Reklama
Reklama

Awantura w miejskim autobusie. Kierowca krzyczał na pasażerkę: "z papcia byś szła, gdybym nie przyszedł do pracy"

fot. Czytelniczka

Do zdarzenia doszło w jednym z poznańskich autobusów.

Kilka dni temu dostaliśmy nagranie "nietypowego" zachowania jednego z kierowców autobusu. Pan mocno się zdenerwował i krzyczał na jedną z pasażerek. Całą sytuację, która miała miejsce w poniedziałek, opisała nam Czytelniczka.

"Jadę autobusem numer 183, przed nami przystanek "na żądanie" nikt nie żąda, ale kierowca zatrzymuje się, otwiera drzwi czeka.. czeka zamyka i jedzie. Kolejny przystanek, staje przed nim i otwiera drzwi, praktycznie na ulicy. Ludzie wsiadają, zamyka drzwi jedzie dalej. Kolejny przystanek to był przystanek "Lisner". Stałam z przodu i pytam, czy otworzy drzwi, bo muszę przejść na autobus przed nim. I w tym momencie się zaczęło. Zaczął krzyczeć na mnie, że co ja sobie wyobrażam, on tu nie może otwierać drzwi nie ma przystanku. Część sytuacji zdążyłam nagrać. Kazał mi samej się zatrudnić w MPK, nakazywał, że mam usiąść w autobusie, bo inaczej nie odjedzie. Zaczął wykrzykiwać, że jego wcale to nie powinno być, on powinien mieć wolne" - opisuje.

O sytuację zapytaliśmy MPK. Jak nam przekazano, po zgłoszeniu służby MPK zabezpieczyły cały monitoring z autobusu i dokładnie zapoznały się z przebiegiem sytuacji.

"Z nagrania jednoznacznie wynika, że przesłany do redakcji film przedstawia jedynie krótki wycinek sytuacji, nie oddający w pełni przebiegu zdarzenia". - mówi nam Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka MPK.

"Z zabezpieczonego materiału wynika, że pasażerka rzeczywiście poprosiła o otwarcie drzwi i umożliwienie jej opuszczenie autobusu poza przystankiem. Kierowca odmówił, czym wzbudził jej złość: młoda kobieta nie słuchała jego argumentów i próśb, krzycząc i używając słów wulgarnych, prowokowała prowadzącego pojazd. Takim zachowaniem doprowadziła do tego, że i kierowca dał się ponieść emocjom. Oczywiście, nie powinno do tego dojść i za to, w imieniu MPK Poznań, przepraszam. Z kierowcą zostanie przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca" - dodaje i podkreśla, że jeśli tylko pasażerka wyrazi taką chęć - przedstawiciele MPK skonfrontują z nią posiadane dane. Dodaje też, że ze względu na przepisy MPK nie może upublicznić całego zapisu z kamer, aby każdy mógł wyrobić sobie własne zdanie o zajściu.

"Jednocześnie wyjaśniam, że na liniach komunikacyjnych obsługiwanych przez MPK Poznań obowiązują: Regulamin przewozów w komunikacji miejskiej (lokalnym transporcie zbiorowym) organizowanej przez Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu oraz Przepisy porządkowe w komunikacji miejskiej (lokalnym transporcie zbiorowym) organizowanej przez Miasto Poznań. Zgodnie z zapisami, kierującemu zabrania się - poza wyjątkowymi sytuacjami związanymi z unieruchomieniem pojazdu w wyniku awarii czy wypadku - otwierania drzwi poza przystankami w celu umożliwienia wsiadania i wysiadania pasażerom" - mówi rzeczniczka i dodaje, że szczegółowe przepisy dotyczące zasad podróżowania komunikacją miejską, dotyczące zarówno organizatora i operatorów publicznego transportu zbiorowego oraz pasażerów można znaleźć m.in. na stronach ZTM. "Zachęcam do zapoznania się z nimi" - kończy Smogulecka.




Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

3℃
0℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
11 km
Stan powietrza
PM2.5
26.12 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro