Reklama

Zapadł się dach sali sportowej na os. Pod Lipami: PIM podpisały umowę na jej odbudowę

fot. Miasto Poznań / FB

Winnych na razie nie ma.

Do zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku. W trakcie ogromnej nawałnicy, jaka przeszła przez Poznań zapadł się dach nowej sali sportowej na os. Pod Lipami. Na szczęście osoby przebywające w budynku wcześniej zdążyły wyjść.

Sprawą zajął się od razu Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który powołał komisję do zbadania okoliczności i przyczyn katastrofy budowlanej. "Po oględzinach zaraz po zdarzeniu inspektorzy stwierdzili, że zasięg tej awarii oraz uszkodzeń, które wystąpiły kwalifikuje się, jako katastrofę budowlaną i taką podjąłem decyzję, żeby prowadzić postępowanie w trybie katastrofy budowlanej. Z tego powodu, że uszkodzeniu uległ element konstrukcyjny hali sportowej, chodzi o jeden z dźwigarów przy ścianie szczytowej" - mówił w rozmowie z WTK Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Jako przyczynę zdarzenia wskazywało się ekstremalne warunki pogodowe, nadmiar wody spowodował przeciążenie konstrukcji dachu, a to miało doprowadzić do zawalenia się jednego z dźwigarów kratowych. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wskazywał również między innymi na błędy projektowe.

Dziennikarze "Głosu Wielkopolskiego" w kwietniu dotarli do wyników nowej ekspertyzy. Wynikało z niej, że budynku nie trzeba wyburzyć. Były wątpliwości czy odbudowywać to, co jest, czy zupełnie zburzyć halę. "Intuicyjnie zakładaliśmy, że się uda. I rzeczywiście, ekspertyza potwierdziła, że hala jest do odbudowania. Ta druga ekspertyza zakładała ocenę poprawności wykonania projektu architektoniczno-budowlanego, analizę rozwiązań architektonicznych i konstrukcyjnych, wskazanie ewentualnych nieprawidłowości powstałych w trakcie budowy, wpływ katastrofy budowlanej i ocenę stanu technicznego elementów konstrukcji, które nie uległy zniszczeniu"- wyjaśnia nam Danuta Mikołajczak, dyrektor Zespołu Szkół z Oddziałami Sportowymi nr 1.

Do sprawy wraca dziś "Gazeta Wyborcza". Wiadomo, że umowa na odbudowę hali we wrześniu została podpisana. Odbudowy mają dopilnować Poznańskie Inwestycje Miejskie, które nadzorowały również jej budowę. "Wartość wyłonionej w postępowaniu przetargowym oferty to 4 539 093,60 zł brutto. Środki na realizację zadania są zapisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Poznania" - wyjaśnia w rozmowie z dziennikarzami Maja Chłopocka-Nowak, dyrektor ds. komunikacji i koordynacji inwestycji PIM.

Choć o ukaranie czterech osób wnioskował Paweł Łukaszewski, dyrektor poznańskiego PINB, wiadomo, że jeszcze nic w tej sprawie się nie zmieniło. Zapytani przez dziennikarzy gazety przedstawiciele Zachodniopomorskiej Okręgowej Izbie Inżynierów Budownictwa, odpowiadają, że postępowanie ciągle trwa i że więcej powiedzieć nie mogą. Działania nie zakończyły się też w prokuraturze.

Nie wiadomo też, co z odszkodowaniem. "Proces weryfikacji przyczyn powstania szkody oraz weryfikacji wysokości odszkodowania, ze względu na unikalną skalę zdarzenia, jest w toku, a jego zakończenie zaplanowane jest na koniec tego roku. (...) Zakład ubezpieczeń zaangażowany w proces odszkodowawczy weryfikuje otrzymane dokumenty i kosztorys naprawy. Została wypłacona zaliczka na pokrycie prac zabezpieczających przedmiot szkody w wysokości 500 000 zł. Pozostała kwota odszkodowania zostanie rozliczona po weryfikacji kosztorysu naprawczego" - wyjaśnia na łamach "Wyborczej" Maja Chłopocka-Nowak.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

1℃
-2℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
22.74 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro