Reklama
Reklama

Wrocławska: kilka restauracji ze Starego Rynku otwiera ogródki gastronomiczne w podwórzu kamienicy. Mieszkańcy oburzeni

Przygotowania do utworzenia Projektu Podwórko | fot. Czytelnik

Ma to być "Projekt Podwórko".

Konkretnie chodzi o podwórze przy Wrocławskiej 1, które znajduje się na tyłach lokali funkcjonujących przy południowej ścianie Starego Rynku. Ze względu na przebudowę płyty rynku część lokali tu funkcjonujących wpadła na pomysł, by ogródki gastronomiczne otworzyć "na tyłach" restauracji - w sporym podwórzu.

Projekt Podwórko reklamowany jest tak: "to nasze marzenie, aby w miejscu, gdzie działamy powstało coś wyjątkowego. Chcemy, aby skryte wśród charakterystycznych kamienic Starego Rynku podwórko znów tętniło życiem, gdzie mieszkańcy się znają, a goście w poszukiwaniu kulinarnych smaków i wrażeń artystycznych stolicy Wielkopolski zaglądali do nas i czuli się jak w domu. Mamy nadzieję, że nie tylko jako mieszkańcy i przedsiębiorcy, ale też członkowie stowarzyszenia "Projekt Podwórko" razem z Wami sprawimy, że to staromiejskie podwórko zasłynie jako miejsce styku smaku, kultury i wzmacniania więzi sąsiedzkich. Jesteśmy bowiem pewni, że właśnie w naszym Poznaniu może udać się projekt harmonijnego rozwoju gastronomicznego, przestrzennego, a także rewitalizacji architektonicznej, gospodarczej i społecznej".

Wiadomo, że za projektem stoją Tapas Poznań, Mamma Rynek 57, SARP Poznań i Ratuszova. W internecie można znaleźć numer telefonu do "projektu", ale nikt nie odbiera. Tymczasem do naszej redakcji docierają wyrazy oburzenia od okolicznych mieszkańców. - Zajmijcie się i możecie naświetlić szerzej sprawę Projektu Podwórko na ulicy Wrocławskiej. Chcą zgotować mieszkańcom piekło podwórkowe tworząc piekło imprezowe mieszkańcom od środka. Jestem jednym z nich - napisał do nas Czytelnik. Jak wskazuje, zdjęcie jest nieaktualne, bo podesty są już gotowe, a śmietniki zostały przepchnięte pod okna mieszkańców. - Mieszkańcy Koziej, części Wrocławskiej oraz Starego Rynku mają wyjścia z domów jedynie przez podwórko - dodaje. Nie jest to jednak jedyny głos sprzeciwu.

Na facebookowym profilu "Projekt Podwórko" można przeczytać nieprzychylne komentarze mieszkańców. - Absurdalnym pomysłem jest tworzenie restauracji na czyimś podwórku, bezpośrednio przed wyjściami z klatek. Nie wyobrażam sobie jak mieszkańcy chcąc wynieść śmieci, niosąc zakupy czy robiąc jakiekolwiek inne prozaiczne czynności życia codziennego wychodzą centralnie na ogródek pełen ludzi, nie wspominając już o dodatkowym hałasie. Jestem za ciekawymi przedsięwzięciami w moim mieście ale ten pomysł jest po prostu przykry i pokazuje jak niestety komercja próbuje zagłuszyć realne potrzeby - a to jest bezpośrednim zaprzeczeniem podstaw rewitalizacji - napisała Agata. Jedna z mieszkanka wrzuciła w komentarzu zdjęcia pokazujące kilkadziesiąt kontenerów na śmieci stłoczonych w jednym miejscu, pod oknami mieszkań.

Mieszkańcy w komentarzach na FB piszą, że być może z punktu widzenia restauratorów jest to doskonałe rozwiązanie, ale o mieszkańcach nikt nie pomyślał. Zabiera im się ostatnią spokojną enklawę.

Wysłaliśmy maila na adres podany na facebookowym profilu inicjatywy. Czekamy na odpowiedź. Skontaktowaliśmy się też z Zarządem Komunalnych Zasobów Lokalowych, który ma pod swoją pieczą kamienice okalające podwórze. Jak wyjaśnia Łukasz Kubiak z ZKZL, część podwórza jest pod pieczą ZKZL-u, a część pod pieczą wspólnot. - Restauratorzy zwrócili się do nas z projektem podwórza i został on zaakceptowany - mówi. - Dotychczas to podwórze było zaniedbane, stały tam tylko kontenery na odpady, czasem parkował jakiś samochód. Restauratorzy zobowiązali się, że na własny koszt przygotują nawierzchnię pod ogródki oraz zorganizują miejsce składowania odpadów, a to oznacza, że będą one wywożone częściej niż dotychczas - dodaje.

Kubiak podkreśla, że nie należy się obawiać hałasów, ponieważ najemca jest zobowiązany do zamknięcia ogródków do 22.00 w dni robocze, a w weekendy do 23.00. - Tak jest w przypadku każdego ogródka w Poznaniu - tłumaczy. - Trzeba też patrzeć na sytuację restauratorów. Najpierw lockdowny, teraz remont płyty Starego Rynku, dlatego uznaliśmy, że trzeba im pomóc, tym bardziej, że takie rozwiązanie jest znane z różnych europejskich miast, gdzie ogródki w podwórzach są często widoczne.

Na koniec Kubiak apeluje, by nie skreślać czegoś, co jeszcze nie funkcjonuje. - Jestem optymistą i wierzę, że mieszkańcy zyskają na tej inicjatywie, a podwórze ożyje i będzie wyglądać zdecydowanie lepiej niż dotychczas - kończy.

Czy w podwórzach kamienic na Starym Mieście powinny funkcjonować ogródki gastronomiczne?

  • 0%
  • 0%
Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

16℃
10℃
Poziom opadów:
0.9 mm
Wiatr do:
25 km
Stan powietrza
PM2.5
4.45 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro