Reklama
Reklama

Auto stanęło w płomieniach. Pijanego i agresywnego kierowcę uratowali świadkowie

fot. KPP Wolsztyn

Kierujący Volkswagenem Golfem mężczyzna stracił nad nim panowanie i wjechał do rowu.

W nocy ze środy na czwartek dyżurny KPP w Wolsztynie odebrał informację o płonącym samochodzie na drodze pomiędzy Świętnem i Wilczem. Na miejsce udali się funkcjonariusze. Okazało się, że kierujący samochodem, 54-letni mieszkaniec Sławocina na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu.

Samochód znajdujący się poza drogą zauważyli dwaj młodzi mężczyźni - mieszkańcy Nowej Wsi i Błotnicy, którzy jechali w stronę Wilcza. Zatrzymali się i podeszli do auta, którego kierowca bezskutecznie próbował wyjechać na jezdnię. Chwilę później spod samochodu zaczęły wydobywać się kłęby dymu. Pomimo realnego zagrożenia kierowca nie opuszczał samochodu i nadal usiłował wyjechać z rowu. Był wyraźnie pobudzony, a równocześnie wulgarny i agresywny. Wyczuwalna była też od niego woń alkoholu. Mężczyźni pomimo grożącego im niebezpieczeństwa i nieracjonalnego zachowania kierowcy wyciągnęli go z auta i przeszli z nim na bezpieczną odległość. Chwilę później samochód stanął w płomieniach, a ogień zaczął przenosić się na ściółkę leśną - relacjonuje asp. sztab. Wojciech Adamczyk, oficer prasowy policji w Wolsztynie.

Kolejny kierowca, który zatrzymał się na widok zdarzenia, zadzwonił na numer 112. Na miejscu pojawili się strażacy, którzy bardzo szybko rozpoczęli akcję gaśniczą, zapobiegając w ten sposób rozprzestrzenianiu się ognia i pożarowi lasu, w którym doszło do zdarzenia.

Policjanci zatrzymali kierującego Volkswagenem mężczyznę i przewieźli do Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie. Jak ustalili, dwa dni wcześniej stracił prawo jazdy za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Finalnie trafił do Izby Wytrzeźwień i jak ustalono na podstawie badania miał 1,10 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (2,31 promila w organizmie) - dodaje rzecznik.

Przeciwwagą skrajnej nieodpowiedzialności kierowcy Volkswagena była godna najwyższej pochwały postawa mężczyzn, którzy pospieszyli mu z pomocą. Gdyby nie ich interwencja mężczyzna mógł spłonąć w samochodzie, a ogień najprawdopodobniej przeniósłby się na otaczający go las - podkreśla.

Mężczyzna za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

18℃
6℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
8 km
Stan powietrza
PM2.5
14.93 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro