Rząd przygotowuje szkoły na trudną zimę. Dyrektorzy będą mogli wprowadzić naukę zdalną, gdy w klasach będzie za zimno

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Wokandapix / pixabay.com

Od września wchodzą zmiany w przepisach.

Sprawie przygląda się Rzeczpospolita. Ministerstwo Edukacji i Nauki od początku września wprowadza zmiany, które mają ułatwić organizowanie nauki w trybie zdalnym podczas zawieszenia zajęć w szkole. Nauka zdalna została wymuszona przez pandemię, a teraz rządzący chcą ją wykorzystać nie tylko w sytuacji pandemicznej.

Co prawda od lat dyrekcja szkoły może zdecydować na odwołanie zajęć w budynku, jeśli jest w nim za zimno (poniżej 18 stopni w sali lekcyjnej) z powodu chociażby dużych mrozów (temperatura na zewnątrz musi wynosić co najmniej -15 stopni) czy awarii ogrzewania, ale dotąd uczniowie po prostu siedzieli w domach mając wolne. Teraz, po dwóch dniach przerwy w nauce, możliwe będzie przejście na naukę zdalną.

Istotne jest to, że nauki zdalnej nie będzie można nadużywać. To znaczy, że dyrektor podejmie decyzję o jej wprowadzeniu, ale to kuratorium będzie kontrolować działania.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

4℃
-1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
26.26 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro