Reklama
Reklama

Trwają obchody Poznańskiego Czerwca. "To, co działo się tutaj 28 czerwca 1956 roku, dzieje się od 4 miesięcy w Ukrainie"

fot. UM Poznań

Pod tablicami Romka Strzałkowskiego, Petera Mansfelda oraz pod tablicą na budynku szpitala im. F. Raszei uczczono w niedzielę 66. rocznicę wydarzeń z Czerwca 1956 r.

Najpierw złożono kwiaty pod szpitalem miejskim imienia Franciszka Raszei. 66 lat temu Jeżyce, a szczególnie miejsce, w którym stoimy, było centrum walk. Wojsko strzelało do cywilów, padali zabici, było mnóstwo rannych, mężczyźni, kobiety i dzieci. Dzisiaj może łatwiej - współczesnemu pokoleniu - jest to sobie wyobrazić. Bo to, co działo się tutaj 28 czerwca 1956 roku, dzieje się od 4 miesięcy w Ukrainie. Wszyscy jesteśmy tym przerażeni. Zarówno teraz, jak i wtedy, ujawnia się odczucie, że wartość życia ludzkiego dramatycznie się zdewaluowała - mówił Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. Zarówno teraz - w Donbasie, jak i wtedy - w Poznaniu, personel medyczny nie poddaje się i heroicznie walczy o każde istnienie. Jakby na przekór nieubłaganej, historycznej prawidłowości, że za wolność płaci się życiem - dodał.

Uczestnicy spotkania przeszli również pod tablicę upamiętniającą Romka Strzałkowskiego - 13-latka, który zginął w Powstaniu Poznańskiego Czerwca 1956, by następnie stać się symbolem poznańskiego buntu przeciw komunistycznym władzom. Wiązanki ułożono także pod tablicą Petera Mansfelda, 18-latka, który został skazany na śmierć po Powstaniu Węgierskim.

Kulminacja obchodów Poznańskiego Czerwca '56 odbędzie się we wtorek, 28 czerwca. Program znaleźć można tutaj.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

25℃
16℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
8.21 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro