Reklama
Reklama

Tajemnicze zapalenie wątroby. Do poznańskiego szpitala trafiła dwójka dzieci

fot. L.T.
fot. L.T.

Choroba atakuje dzieci poniżej 10 roku życia.

O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza". Choroba już wcześniej miała pojawić się między innymi w USA, Wielkiej Brytanii czy Irlandii, a w Polsce w Krakowie. Żółtaczce towarzyszą też wymioty i biegunka. W przypadku części dzieci uszkodzenie wątroby okazało się na tyle poważne, że konieczny będzie przeszczep.

Do Wielkopolskiego Centrum Zdrowia Dziecka trafiło dwoje dzieci z tak objawiającym się zapaleniem wątroby. Mają około dwóch lat. Ich stan oceniany jest jako dobry. Jedno z nich opuściło już szpital, drugie wymaga jeszcze hospitalizacji, ale jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - potwierdza w rozmowie z dziennikarzami gazety dr hab. Ewelina Gowin, specjalistka chorób zakaźnych z Poznania. Dodała też, że nie były to jedyne przypadki pacjentów, które trafiły do placówki z podwyższonymi próbami wątrobowymi. Jednak u większości z nich przebieg choroby był łagodny.

Według ustaleń za przyczynę choroby uznaje się adenowirusy, które wykryto u większości dzieci. Patogeny odpowiadają za infekcje zarówno u dzieci, jak i osób odrosłych, ale zazwyczaj miały one łagodny przebieg. Obecnie trwają jednak badania, czy nie pojawiła się nowa, groźniejsza odmiana. Do tej pory przeciwko adenowirusom nie ma szczepień, ani leków.