Reklama
Reklama

Atak rakietowy na poligon 20 km od polskiej granicy. "Wydaje się, że takich uderzeń będzie więcej"

fot. Verkhovna Rada of Ukraine / TT

Do sprawy odniósł się były dowódca Wojsk Lądowych generał Waldemar Skrzypczak.

Do ataku doszło w niedzielę o poranku. Rosjanie zaatakowali poligon w obwodzie lwowskim, przy granicy ukraińsko-polskiej - w Jaworowie. Wstępnie ukraińskie źródła informowały, że Rosjanie wystrzelili 8 rakiet z terenu Białorusi, później podano, że było ich 30. Pociski uderzyły w poligon wojskowy. Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow przekazał, że w Jaworowie pracowali zagraniczni instruktorzy wojskowi. Według najnowszych informacji podanych przez administrację obwodu lwowskiego w Jaworowie zginęło 35 osób, a ponad 134 zostały ranne.

W styczniu rusza miejski program Kawka Bis! To ostatni moment na wymianę kopciucha. Na mocy uchwały antysmogowej od 1 stycznia 2024 roku korzystanie z nich będzie karane. Więcej informacji na: poznan.pl/kawka
REKLAMA

Poligon Jaworów jest poligonem, gdzie prawdopodobnie są formowane oddziały z ochotników, czyli te 'legiony ukraińskie', które są formowane na polecenie prezydenta Zełenskiego. Wydaje się, że takich uderzeń będzie więcej, ponieważ Rosjanie mają rozpoznanie, prawdopodobnie mają agentów, którzy informują na bieżąco rosyjskie dowództwo co i gdzie się dzieje. W związku z tym, te uderzenia będą częstsze na rejony, gdzie formują się legiony - komentował w rozmowie z RMF FM generał Waldemar Skrzypczak były dowódca Wojsk Lądowych. Dodał też, że konwoje z bronią i amunicją będą kolejnym celem rosyjskich ataków z powietrza, dlatego trzeba je kamuflować.


Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Uwaga na trasach! Może być ślisko!
2℃
0℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
11 km
Stan powietrza
PM2.5
22.61 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro